Zwycięstwem reprezentacji Niemiec, przed Białorusią i Litwą zakończył się sobotni Międzynarodowy Puchar Kaszub kadetów w zapasach. Poziom zawodów przerósł chyba najśmielsze oczekiwania organizatorów. - Poprzeczkę postawiliśmy sobie wyjątkowo wysoko - przyznaje Andrzej Pryczkowski, szef sekcji zapaśniczej GKS Cartusii Kartuzy. Świadczyć może o tym choćby fakt, że mocni na krajowym podwórku kartuzianie wywalczyli "tylko" jedno miejsce na podium.
Sobotni turniej to jedna z największych zapaśniczych imprez w dorocznym kalendarzu sportowych eventów w powiecie kartuskim. Nie inaczej było tym razem, a do stolicy Kaszub zjechało 115 zawodników, reprezentujących aż 29 drużyn, w tym kilka kadr narodowych.
Niezwykle silne składy wystawiły reprezentacje Norwegii, Niemiec, Białorusi i Litwy. Trzy ostatnie skompletowały zresztą później drużynowe podium turnieju.
- Poprzeczkę postawiliśmy sobie wyjątkowo wysoko. Część ekip przyjechała praktycznie w najsilniejszych składach. To sprawia, że poziom jest niezwykle wysoki, a o medale były wyjątkowo trudno - potwierdza Andrzej Pryczkowski, szef sekcji zapaśniczej GKS Cartusii Kartuzy.
Mimo to, trzej kartuzianie mieli okazję stanąć na podium. Ostatecznie sztuki tej dokonał tylko jeden z nich, Sebastian Bir, który przegrał dopiero w finale, ulegając Niemcowi, Andrejowi Kurockinowi. Swoje pojedynki o brąz przegrali zaś Aleksander Mielewczyk (kat. 42 kg) i Jędrzej Wiśniewski (kat. 76 kg).
Wyniki turnieju
Kat. 42 kg
1. Maksim Negoda (Białoruś)
2. Domas Kriksciunas (Litwa)
3. Hovard Jorgensen (Norwegia)
3. Nick Schrerer (Niemcy)
- - - - -
5. Aleksander Mielewczyk (Cartusia)
Komentarze