Reklama

Sesja Rady w Kartuzach widziana inaczej

03/12/2005 14:08
W mijającym tygodniu odbyła się kolejna, aczkolwiek bardzo ważna, sesja Rady Miejskiej w Kartuzach. Ważna, bo raz, że decydująca o tym, ile mieszkańcy zapłacą podatków lokalnych, a dwa, że znowu przedwyborcza. Sesja była bardzo burzliwa, w pewnym momencie bałem się nawet, że władza, wzorem Tajwanu i Hong Kongu, skończy obrady zwyczajnym mordobiciem, ale się udało…

Blisko 2 godziny zajęła radnym i władzom Urzędu Gminy dyskusja na temat zwrotu blisko 500 tysięcy złotych . Z dyskusji tej wynikało jednoznacznie kto ma zwrócić (gmina Kartuzy), komu mają być zwrócone pieniądze (Ministerstwo Finansów), za co mają być zwrócone (za naukę języka kaszubskiego), tylko tak naprawdę nie bardzo było wiadomo kto zawinił. W tej mało merytorycznej dyskusji zabrakło głosu dyrektora szkoły, która ową nauką języka miała się zająć. Szefowej SP nr 2 na sali nie było i w jej rolę wcielali się burmistrz Kartuz i szefowa wydziału oświaty kartuskiego magistratu. Niektórzy radni dość rzeczowo stawiali pytania kartuskiemu włodarzowi, chcąc wiedzieć dlaczego tak wielką kwotę należy oddać w chwili, gdyż budżet gminy jest poważnie zadłużony Inni zaś bronili zaciekle Grzegorza Gołuńskiego, chwilami w sposób wręcz uwłaczający postawie radnego. Takich przejawów poddaństwa nie widziałem już dawno. Dyskusja skończyła się tym, że Rada zabezpieczyła środki na ten cel, a burmistrz zapewnił, że zrobi wszystko, aby pieniądze te jednak zostały w Kartuzach. Czy mu się uda? Zobaczymy. Dziwić może fakt, że już kilka miesięcy temu pan Ryszard Wenta zajął się ową sprawą na łamach swojej gazety, a władza jakoś od tematu jakby uciekała. Obecnie, gdy „się pali” postanowiono „kopać studnię”…

W trakcie tej sesji burmistrz Kartuz zapewnił kolejny raz wszystkich, że szkoła , której jest słuchaczem ( chodzi o placówkę na osiedlu Wybickiego) jest jak najbardziej legalna i nie ma obaw co do jej uczciwości. Ja jednak mam inne zdanie i jakoś nie ufam owym zapewnieniom. Nie będę n-ty raz poruszał tematu od początku, poczekam na wyniki postępowania jakie prowadzą organy do tego powołane. Organy bardziej fachowe niż ja i burmistrz Kartuz razem wzięci. Nie zazdroszczę (wręcz przeciwnie, jestem za) nikomu pędu do wiedzy i dyplomów, ale jakoś wierzyć mi się nie chce, że dyplomy z Wybickiego będą miały jakąś wartość w przyszłości… O randze owej „uczelni” może świadczyć fakt, że jej stypendysta i jeden z prymusów ( Mieczysław Grzegorz Gołuński) po blisko 3 latach „ciężkiej” nauki, nadal nie zna języka ojczystego i zamiast uczniów, w czasie sesji wielokrotnie powtarzał uczni… Zwróciłem głośno nawet w pewnym momencie na to uwagę, za co włodarz Kartuz mi podziękował (sic.) , a na sali wzbudziło to śmiech. Muszę także podkreślić, że słowo „uczni” padało także z ust szefowej od oświaty w kartuskim urzędzie… Wiem, że się czepiam, ale mnie, jako byłego belfra, takie błędy językowe strasznie drażnią. Daleko mi do prof. Miodka, ale jakieś podstawy posiadłem, mimo, że na moich studiach wcale stypendystą nie byłem, ale za to uczelnię kończyłem znamienitą. Ufam, że już niedługo gmina pozyska kolejne środki, tym razem na naukę języka polskiego co, wielu przyzna, pomysłem głupim nie jest. Czystość naszego języka może budzić wiele wątpliwości podczas obrad władz gminy Kartuzy.

Po przerwie w obradach (sesje w Kartuzach ostatnio są jakoś dziwnie długie, a radni to tylko ludzie i posilić się muszą) przystąpiono do podejmowania uchwał około budżetowych. Podwyżki w podatkach i opłatach lokalnych nie są drastyczne i oscylują na poziomie zbliżonym do ościennych miast i gmin, a nawet w niektórych przypadkach są niższe. Dziwi mnie tylko dlaczego wzorem sąsiadów nie zaniechano poboru podatku od posiadania psów. Wg mnie jest to najgłupszy podatek od czasów PRL. Nie ma podatku od kotów (pieski jednak mniej zanieczyszczają nasze klatki i piwnice, przynajmniej w kwestii „zapachowej”), nie ma podatku od gołębi (jak one brudzą wiedzą ci, którzy mają za sąsiadów gołębiarzy) – są podatki od psiaków, a za te pieniądze nic się dla owych czworonogów praktycznie nie robi. Bo czy usługa hycla to jest to? Podczas rozmowy z radnym Robakowskim doszliśmy do wniosku, że przydałoby się w gminie kartuskiej schronisko dla psów. Czy radny przekona do tego innych nie wiem, ale jestem za. Kocham psiaki i żal mi tych, które muszą swój żywot spędzać na śmietnikach tylko dlatego, że często znudziły się byłym właścicielom. Może inni radni poprą wniosek pana Rybakowskiego i w ten sposób ulżą doli czworonogów?

Po godzinie 17-tej radni zakończyli obrady uchwalając to, co wcześniej zaplanowali. Dziwi mnie jednak, dlaczego przez większą część obrad poświęca się czas na nieudolne (często) przedstawienia oratorskie, a na rzeczy ważne brakuje potem czasu? Wielu z mówców podejrzewanych jest o rozpoczęcie kampanii wyborczej, ale czy społeczeństwo uwierzy komuś, kto praktycznie przez 3 lata siedział cicho, a teraz wykazuje dziwną aktywność? Nie wiem, ale ja swoje zdania w tym zakresie mam skrajnie inne.

Na koniec mała uwaga do strażników miejskich. Szanowni panowie, ostatnio często widzę was jak ochoczo zakładacie blokady na kołach aut nieprzepisowych kierowców. Podczas ostatniej sesji naprzeciwko Urzędu stało sobie auto. Ładne, drogie i oznakowane w sposób nie budzący żadnych wątpliwości (patrz zdjęcie obok). Nie czepiam się owego radnego, bo tak naprawdę nawet go dobrze nie znam. Czepiam się was. Czy naprawdę te blokady są tylko dla „nie swoich”? Przepraszam, ale na to wychodzi. Budzicie śmiech nie tylko na moich ustach, ale ja to chociaż nie ukrywam – Straże Miejskie w całej Polsce są wg mnie do likwidacji. Pieniądze wydawane na was w połowie wydane na państwową policję dałyby o wiele lepszy skutek. Przepraszam, ale zdania w tym zakresie nie zmienię, a patrząc często na wasze zachowania tylko się w tej opinii utwierdzam.

Kartuzy czeka kolejna sesja jeszcze w tym miesiącu, ale ja postanowiłem sobie, że już w owych przedstawieniach udziału brać nie będę. Zacznę odwiedzać gminy ościenne powiatu kartuskiego, gdyż interesuje mnie bardzo jak tam radni sobie radzą. Czy także dzielą się na tych co z wójtem „po grób” i cała resztę? Kartuskie sesje relacjonował będzie dla Portalu już kto inny, ja tymi przedstawieniami już nakarmiłem swoją ciekawość. W Kartuzy.info pojawią się moje relacje z Przodkowa, Stężycy, Somonina i całej reszty gmin. Oglądanie pana Gołuńskiego i wielu radnych gminy Kartuzy już mnie znudziło. Przykro mi…

JanuSzczepański
[email protected]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pelek - niezalogowany 2005-12-04 21:39:01

    Tak szczerze to nawet dwa mandaty.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Guest - niezalogowany 2005-12-04 18:08:59

    dowód rzeczowy jest a czy będzie mandat tego nie wiemy. kochana Policjo i Strażo na tej rejestracji jest nazwisko właściciela i połowa mandatu należy dla dziennikarza bo sprawniejszy od was

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    szpieg - niezalogowany 2005-12-04 11:39:17

    a tego obrazka jakoś nikt nie komentuje...? ludzie to jak to jest, jednym wolno innym nie, ja już sam powoli wymiękam na tą znieczulicę i prywatę, jak mi foto z radarem zrobili zdjątko to dostałem list do domu z fotką i 200 zł do zapłaty, ale jak w Kartuzach i takie auto to...nic 8)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości