Od poniedziałku, 4 maja zgodnie z decyzją rządu ruszył drugi etap przywracania aktywności fizycznej. To dobra decyzja dla fanów sportów wodnych. W powiecie kartuskim ruszył bowiem sezon kajakowy. Jednak czy w tym roku możliwe będzie skorzystanie z popularnych grupowych spływów kajakowych? Sprawdź gdzie i na jakich zasadach można skorzystać ze sprzętu wodnego i cieszyć się aktywnym wypoczynkiem na łonie natury.
Od 4 maja zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów dozwolone jest korzystanie z kajaków, łódek i rowerów wodnych. W związku z tym część wypożyczalni jest już otwartych m.in. Kajaczkowo z Kiełpina, Kajaki Radunia z Ostrzyc, Wypożyczalnia „Zośka” czy wypożyczalnia "Stolëm".
Na razie na pełne otwarcie sezonu kajakowego nie zdecydowała się firma Kajaki-Słupia z Sulęczyna. Organizator jednych z najbardziej popularnych spływów na Kaszubach działa na ten moment w pewnych ramach ograniczenia i podchodzi indywidualnie do każdego klienta. Z opóźnieniem odbędzie się również rozpoczęcie sezonu żeglarskiego w CSWiPR na Złotej Górze. Centrum Sportów Wodnych planuje możliwość udostępniania sprzętu wodnego oraz rozpoczęcie zajęć sportowych od piątku, 15 maja.
Tegoroczny sezon będzie jednak zdecydowanie inny niż w poprzednich latach. Zgodnie z wytycznymi rozporządzenia, musimy pamiętać o tym, że z jednej łódki czy kajaka mogą korzystać jednocześnie nie więcej niż dwie osoby, chyba że razem zamieszkują wspólne gospodarstwo domowe np. rodzice z dziećmi – wtedy limit dwóch osób nie obowiązuje.
Na właścicielach spoczywa obowiązek dezynfekcji kajaków i kapoków. Natomiast uczestnicy muszą pamiętać o zasłanianiu twarzy na terenie obiektu. Zabrania się również biwakowania i grillowania na terenach leśnych i w miejscach małej architektury leśnej.
Ze względu na niejasne przepisy rozporządzenia wśród niektórych właścicieli rodzą się wątpliwości co do organizacji grupowych spływów kajakowych.
- W ocenie sanepidu nie można robić spływów grupowych. Grupa 10 – 20 osób w jednym skupisku, kiedy razem się zbieramy, spotykamy i ruszamy, nie może mieć miejsca. W praktyce oznacza to, że spływy grupowe cieszące się największą popularnością przy obecnych nakazach i zakazach nie mogą mieć miejsca, przynajmniej na razie – wyjaśnia Witold Zalewski, właściciel Kajaki Słupia z Sulęczyna.
- Nie oznacza to jednak całkowitego zakazu. Aktualnie można ruszać w pojedynczych kajakach lub ruszać w pewnych interwałach czasu. Jako organizatorzy musimy zadbać o to, żeby obsługiwać klientów indywidualnie, a nie grupowo, aby w jak największy sposób zachować dystans społeczny pomiędzy uczestnikami i zadbać o ich bezpieczeństwo – dodaje.
Zwraca się do wodniaków o rozwagę i rozsądek.
- Szlaki są otwarte i można pływać a my jesteśmy w pełni przygotowani do sezonu. Apeluje jednak o dobieranie się w mniejszych grupach, indywidualnie lub rodzinami do czasu kolejnych prawnych zmian w ustaleniu określonych ograniczeń – dodaje.
Koronawirus - to warto wiedzieć:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze