Reklama

Sezon turystyczny inny niż zazwyczaj - jak wypadł w powiecie kartuskim?

Wakacje już za nami. Dla wielu osób był to okres wypoczynku i urlopu. W tym roku z uwagi na pandemię koronawirusa niektórzy musieli zmienić plany wakacyjne. Choć w powiecie kartuskim turystów nie brakowało, to można zauważyć pewne zmiany z latami ubiegłymi. Więcej turystów krajowych i indywidualnych, częstsze wypady spontaniczne niż takie planowane. Jak wypadł tegoroczny sezon turystyczny w Kartuskiem?

Bez wątpienia koronawirus odcisnął swoje piętno na branży turystycznej. Pomimo że liczba turystów odwiedzających Kaszuby i powiat kartuski ostatecznie okazała się znacznie większa niż przypuszczano, to jednak pewne zmiany z latami ubiegłymi są zauważalne. Jak się okazuje, punkty informacji turystycznej i tak miały ręce pełne roboty. Wynikało to z tego, że pojawiało się mniej zorganizowanych grup, a więcej osób indywidualnych. W Centrum Informacji Turystycznej w Kartuzach w lipcu zorganizowanych grup turystów było dwie, w sierpniu ich liczba zwiększyła się o trzy. Nie udało się uzyskać szczegółowych danych o liczbie turystów. Natalia Gronda podaje, że sezon turystyczny właściwie jeszcze trwa.

Z Informacji Turystycznej w Ostrzycach turyści nie zawsze korzystali – wynikało to m.in. z tego, że woleli wypoczywać nad jeziorami lub nie mieli przy sobie maseczki, którą trzeba nałożyć wchodząc do środka. Mimo wszystko z pozyskanych informacji wynika, że na brak turystów nie można narzekać.

Reklama

- W lipcu było ich około 1500, w sierpniu ponad 1400 - podaje Informacja Turystyczna w Ostrzycach.

Najwięcej było turystów krajowych, choć, podobnie z latami ubiegłymi, pojawiły się osoby z zagranicy zainteresowani pięknem Kaszub. Jednak spadek liczby turystów z innych krajów jest zauważalny w porównaniu z ubiegłym rokiem i wynika to z pandemii.

- Turystów zagranicznych w lipcu było ośmiu anglojęzycznych, 26 Niemców, jeden Francuz. W sierpniu 17 anglojęzycznych, 12 Niemców i trzech Hiszpanów. We wrześniu pięciu Niemców i ogólnie odwiedziło nas 202 osoby. Teraz mamy też krócej otwarte, więc ta liczba może też z tego wynikać. W czerwcu mieliśmy otwarte przez dwa tygodnie i odwiedziły nas 252 osoby, w tym pięciu Niemców i jeden Francuz - dowiadujemy się z IT w Ostrzycach.

Reklama

Sezon okazał się udany również według Grzegorza Skrzypkowskiego z Kaszubskiego Parku Miniatur w Stryszej Budzie. Podkreśla, że tegoroczny sezon był inny niż poprzednie z uwagi na pandemię. Branża musiała sobie poradzić z brakiem wycieczek szkolnych czy wypadów majowych. 

- Lipiec - oceniamy jako dobry, w sierpniu trochę mniej gości - spowodowany słoneczną pogodą, gdzie wygrywały plaże i tzw. "woda''. Rok do roku mniej odwiedzających, ale i tak dobrze. Ogólnie patrząc z perspektywy naszych obaw, możliwości zamknięcia parków przez wprowadzenie czerwonej strefy (tak jak jest obecnie), uważamy sezon za udany. Oczywiście więcej gości z Polski przez brak możliwości wyjazdu za granicę - podaje Grzegorz Skrzypkowski. 

Reklama

Zapytaliśmy również branżę hotelarską o to, jaki był tegoroczny sezon.

- Na pewno inny. Do czerwca tak naprawdę staliśmy i tego nie dało się nadrobić. Nie był to najgorszy sezon. Było znacznie więcej turystów weekendowych, jednodniowych, a zwykle zostawali oni na dłużej. Zazwyczaj rezerwacje na sezon wakacyjny kończyły się w kwietniu i maju, obłożenie było pełne, a w tym roku można było zarezerwować miejsce na bieżąco. Choć turystów i tak było dużo, nie było źle. Głównie byli to turyści z Polski, choć było paru zagranicznych - mówi Magdalena Kostuch Gospodarstwa Agroturystycznego "U Chłopa".

Reklama

Co najbardziej interesowało turystów?

Jak się okazuje, odwiedzający nasz region chętnie spędzali czas aktywnie. Korzystanie ze ścieżek rowerowych, wybieranie się na spływy kajakowe - najczęściej wybierano właśnie te aktywności.

- Turyści najczęściej pytali o atrakcje, o to, gdzie można dobrze zjeść. Były też pytania o to, gdzie znajduje się jakiś sklep lub bankomat. Byli też zainteresowani kajaki czy trasami rowerowymi. Niektórzy przychodzili tylko po to, by kupić pamiątki - podaje IT Ostrzyce.

Turyści też chcieli spróbować regionalnych przysmaków, skąd nierzadko dopytali, gdzie można zjeść coś dobrego i lokalnego. Również częściej niż w latach ubiegłych zjawiali się tutaj goście ze spontanicznymi wycieczkami niż tymi zaplanowanymi i zorganizowanymi.

Reklama

- Turyści najczęściej pytali dokąd warto pójść, interesowali się też Kolegiatą. Duże zainteresowanie było naszą kuchnią. Wiele osób poszukiwało również noclegów i kempingów. Widać było, że w przeciwieństwie do lat poprzednich miejsc noclegowych szukali na ostatnią chwilę i większość decydowała się na wyjazdy spontaniczne - mówi Natalia Gronda. 

Grzegorz Skrzypkowski z Kaszubskiego Parku Miniatur zapewnia, że obiekt dostosowano do panującego reżimu sanitarnego. Mimo wszystko zadbano, by na odwiedzających czekały liczne atrakcje.

Reklama

- Struktura naszych parków, różnorodność atrakcji pozwalała na korzystania bezpieczne, poruszanie się z zachowaniem dystansu, w pojedynkę czy rodzinami. Przy każdej z atrakcji ustawione były stacje do dezynfekcji, na bieżąco odkażane były instalacje zabawowe. Ilość dostępnych miejsc dla klientów (m.in. Zamek Strachu, Gabinet Śmiechu, Bajkowa Kraina, Minizoo, Samolot, Labirynt, aleje z owadami, ptakami, rybami, wystawa samochodów, duże place zabaw i wiele innych) powodowały, że nie było tłoczno, nie było kolejek. Przez to ludzie czuli się komfortowo i mogli bawić się całymi rodzinami w naszym kompleksie Parków - dowiadujemy się od Grzegorza Skrzypkowskiego. 

fot. Artur Socha

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości