Nieznani sprawcy usiłowali włamać się i okraść kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Sianowie. Niedoszli złodzieje sforsowali już drzwi wejściowe, ale gdy weszli do środka wypłoszył ich alarm i uciekli.
Zajście miało miejsce pomiędzy godz. 2, a 3 w nocy z piątku na sobotę. O próbie włamania do świątyni poinformował stróży prawa ks. Eugeniusz Grzędzicki, kustosz tamtejszego Sanktuarium Matki Boskiej Królowej Kaszub.
Jak wynika z jego relacji, około godziny 3 w nocy uruchomił się alarm. Duchowny wstał więc i poszedł sprawdzić co się dzieje, ale nie zauważył niczego niepokojącego. Załączył więc alarm raz jeszcze i wrócił do siebie. Dopiero rano spostrzegł, że drzwi bocznej kaplicy są uszkodzone, a futryna poniszczona. Na szczęście z wnętrza świątyni nic nie zginęło. Sprawę zgłoszono na policję, bo straty spowodowane przez włamywacza i tak sięgnęły około 500 złotych.
To nie pierwsza taka próba w tym miejscu. Niemal dokładnie 11 lat temu, w kwietniu 2002 roku, w sianowskim sanktuarium doszło już do zuchwałej kradzieży. Łupem złodziei padły wówczas m.in. insygnia z figurki Matki Boskiej.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze