26-letni i 24-letni bracia usłyszeli zarzut uszkodzenia i kradzieży mienia w związku ze zdemolowaniem jednego z sierakowickich klubów. Jak już pisaliśmy w nocy z soboty na niedzielę do lokalu wtargnęli młodzi mężczyźni, którzy zaatakowali ochronę i klubowiczów, wybili szyby, zniszczyli bar i samochód właściciela.
Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło po godzinie 3. w nocy z soboty na niedzielę. Jak relacjonował właściciel klubu, do lokalu podeszli trzej młodzi mężczyźni. Zaczepiali klientów, więc ochroniarze nie wpuścili ich do środka. Ci w odwecie wybili szyby w obiekcie używając do tego cegieł, zaatakowali ochroniarzy wyrywając im gaz pieprzowy i rozpylili go, obezwładniając personel i klientów. Klubowicze zostali wyprowadzeni na zaplecze. Napastnicy zaś zdemolowali bar, ukradli wzmacniacz i uszkodzili samochód właściciela.
W związku ze zdarzeniem policja zatrzymała dwie osoby. We wtorek dwaj młodzi mężczyźni - bracia usłyszeli zarzuty.
Jak informuje Komendant Komisariatu Policji w Sierakowicach, Krzysztof Krużycki, zatrzymani to 26 i 24-letni mieszkańcy gminy Stężyca. Każdy z nich usłyszał zarzut uszkodzenia mienia i kradzieży mienia. Mężczyźni już wcześniej byli notowani przez policję. Zastosowano wobec nich środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji.
Funkcjonariusze prowadzą dalsze czynności w sprawie. Nie wyklucza się kolejnych zatrzymań.
Dodajmy, że zarówno kradzież, jak i uszkodzenie mienia zagrożone są karą pozbawienia wolności do lat pięciu.
Do sprawy wrócimy.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze