Ponad 20 litrów bezcennego płynu niosącego nadzieję i ratującego życie oddali w sobotę krwiodawcy, którzy odpowiedzieli na zaproszenie parafii św. Marcina w Sierakowicach. Tym bezinteresownym darem dzielono się tam już po raz 21. Tym razem akcja dedykowana była matkom, które w czwartek obchodziły swoje święto.
Za nami dwudziesta pierwsza akcja oddawania krwi przy parafii św. Marcina w Sierakowicach. Po raz kolejny frekwencja chętnych do podzielenia się cząstką siebie przerosła oczekiwania organizatorów.
- Oddawanie krwi to misja, to wielki dar jaki można ofiarować drugiej osobie. Misja pomocy przyświeca nam każdego dnia. W sobotę pomimo deszczowej pogody aż 67 osób odpowiedziało na apel ks. Tadeusza Knuta proboszcza parafii pw.św. Marcina Sierakowice. W czasie akcji siedem osób oddawało krew po raz pierwszy. Ostatecznie krew oddało 49 osób i pobrano łącznie 20,050 litrów krwi. Pojawili się członkowie wspólnoty parafii św. Marcina - Rycerze Kolumba, Domownicy Boga, tegoroczni maturzyści, uchodźcy z Ukrainy i Białorusi oraz darczyńcy różnych zawodów z Sierakowic i okolicznych miejscowości - podkreśla Irena Gliszczyńska, współorganizatorka akcji.
- Krew dedykowana była wszystkim matkom i ich dzieciom cierpiącym na schorzenia onkologiczne i hematologiczne z rodzin Rycerzy Kolumba. Na szlachetnych uczestników czekały naszykowane krzepiące cukiernicze ciasta, swojski chleb ze smalcem i ogórkami oraz kawa. Krwiodawcy w rozmowach zgłaszali duże zapotrzebowanie na akcje, 11 krwiodawców z różnych względów nie udało się oddać krwi, w związku z czym będą mieli możliwość jej oddania za dwa tygodnie w Kamienicy Królewskiej. Jak zapewniają krwiodawcy, podjęcie takiej decyzji, nic nie kosztuje, a może uratować komuś życie. Żaden z nich nie robi tego dla pieniędzy, wszyscy jednak zgodnie twierdzą, iż największą nagrodą jest sama świadomość, że mogli komuś pomóc - dodaje.
Na szczęście wciąż nie brakuje osób, które bezinteresownie chcą pomagać innym.
- Cieszy nas także duża świadomość dawców, większość z nich doskonale wie jak przygotować się do donacji i czy np. po szczepieniu na COVID-19 mogą oddać krew. Sobotnia frekwencja, zaangażowanie wszystkich dawców pokazuje, że nie jesteśmy obojętni i solidaryzujemy się w przypadku problemów, które dotykają całego naszego społeczeństwa. Osoby zainteresowane, naszych stałych uczestników, którzy pojawiają się u nas za każdym razem serdecznie zapraszamy i dziękujemy za włączanie się do naszych akcji, dzięki którym możemy pomóc potrzebującym, a niekiedy nawet i przyczynić się do uratowania ludzkiego życia. Wielkie Bóg Zapłać - podsumowuje Irena Gliszczyńska, współorganizatorka akcji.
Warto dodać, że krwią, a więc ratującym życie płynem można dzielić się od poniedziałku do piątku w oddziale terenowym Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Kartuzach (przy Powiatowym Centrum Zdrowia w Kartuzach w godzinach od 7. do 12.
Dlaczego warto odwiedzić punkt krwiodawstwa? Krew jest towarem deficytowym. Najcenniejszym lekarstwem, którego nie da się zastąpić. Ogromna ilość wypadków i zabiegów chirurgicznych powoduje, że krew jest potrzebna co minutę, średnio dla jednej na dziesięć osób przebywających w szpitalu. Oddanie krwi zajmuje zwykle kilkanaście minut, a jedna jednostka krwi może uratować życie nawet trzem osobom.
Każde 100 mililitrów jest ważne...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze