Ponad 30 sprzedających pojawiło się w sobotnie przedpołudnie w strażackiej remizie, by wziąć udział w pierwszej edycji Giełdy Mam w Sierakowicach. Dopisała też frekwencja wśród kupujących, którzy mogli zaopatrzyć się w ubranka, zabawki, wózki, czy hulajnogi dla swoich pociech w atrakcyjnych cenach.
Po raz pierwszy w Sierakowicach zorganizowano giełdę mam. Inicjatorką akcji jest mieszkanka Kościerzyny, gdzie giełda mam odbywa się cyklicznie kilka razy do roku.
- W Sierakowicach jeszcze takiej giełdy nie było, a jak wszyscy wiemy w tej gminie rodzi się bardzo dużo dzieci. Mam tu rodzinę i znajomych, więc pojawił się pomysł, by właśnie tu zorganizować giełdę mam - mówi Ewelina Zaborowska.
W sumie w sierakowickiej remizie pojawiło się 33 sprzedających. Na licznie przybywających kupujących czekały zabawki, wózki, huśtawki, hulajnogi, gry edukacyjne oraz ubranka dla dzieci w różnym wieku.
Pierwszą giełdę mam można uznać za udaną. Dopisała zarówno frekwencja wśród sprzedających, jak i kupujących.
- Według mnie jest sukces. Zaskoczyła mnie liczba zainteresowanych tą akcją. Jeżeli będą chętne mamy, mam nadzieję, że odbędzie się tu kolejna giełda. Muszę podkreślić, że giełda mogła odbyć się dzięki przychylności wójta gminy Sierakowice, pana Tadeusza Kobieli - zaznacza inicjatorka akcji.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Brzydziłbym sie kupować używane ciuchy....fuuuj....;)