Nieszczelny komin i niewłaściwie składowany opał były przyczyną pożaru, do którego doszło w piątek w jednym z domów mieszkalnych w Sierakowicach. Strażacy ostrzegają: brak rozwagi podczas ogrzewania może skończyć się tragedią.
Ogień rozgorzał w kotłowni budynku mieszkalnego na ul. Przedszkolnej w Sierakowicach w piątek o godz. 15.45. Do zdarzenia doprowadził nieszczelny przewód kominowy pieca na paliwo stałe, a przysłowiową "oliwą do ognia" stał się niewłaściwie składowany opał.
Płomienie przeniosły się z kotłowni do piwnicy. W środku na szczęście nie było wielu cennych rzeczy. Spaleniu uległo głównie składowisko opału. Straty nie zostały jeszcze oszacowane. Akcja gaśnicza dwie godziny trwała.
Każdego roku straż pożarna apeluje o rozwagę podczas sezonu grzewczego. Większość pożarów spowodowanych jest wtedy bowiem sadzą zalegająca w kominie, uszkodzonym przewodem kominowym bądź niewłaściwym składowaniem opału.
- Kominy muszą być regularnie czyszczone. Raz na trzy miesiące komin powinien być czyszczony w budynkach, w których używa się opału stałego: węgla, drewna czy trocin. Tam, gdzie do opalania używa się gazu czy oleju - raz na pół roku. Natomiast w zakładach zbiorowego żywienia, komin powinien być czyszczony raz w miesiącu - apeluje Marian Kwidziński, zastępca komendanta KP PSP Kartuzy.
- Raz do roku przewód kominowy powinien obejrzeć fachowiec z uprawnieniami i stwierdzić, czy spełnia on swoje wymogi. Właściciele zwykle rozkładają materiały palne zbyt blisko samego pieca. Tymczasem odległość materiałów palnych od węzła cieplnego powinna wynosić przynajmniej jeden metr, ale im dalej, tym bezpieczniej - przestrzega Kwidziński.
Daria Kaszubowska
współpraca: Natalia Bobrowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze