Reklama

Sierakowice. Spotkali się 50 lat po ukończeniu podstawówki

50 lat temu opuścili szkolne mury Szkoły Podstawowej w Sierakowicach. W piątek spotkali się po pół wieku, by powspominać szkolne lata, poopowiadać o swoich dalszych losach i odnowić znajomości.

W piątek, 30 czerwca w parafii św. Marcina w Sierakowicach odbył się zjazd szkolny absolwentów klasy 8a Szkoły Podstawowej w Sierakowicach. Rozpoczął się on mszą świętą w kościele pw. św. Marcina w Sierakowicach, którą odprawił proboszcz ks. Tadeusz Knut. 

- Wspólnie z absolwentami szkoły i wychowawczynią panią Barbarą Klawikowską dziękowaliśmy Bogu za zjazd klasy, której absolwentem jest także organista naszej parafii - Jerzy Piotrowski - przyznaje ks. Tadeusz Knut.

Spotkanie absolwentów rozpoczęło się od sprawdzenia obecności, czego dokonała wychowawczyni klasy Barbara Klawikowska. 

Reklama

- Tych, których nie wymieniłam, przed chwila odwiedziliśmy na cmentarzu, bo odeszli przed nami. Jest to wyjątkowa chwila, nie tylko z uwagi na mój wiek, ale nigdy nie słyszałam, by doszło tu do spotkania absolwentów po tylu latach. I powiem wam, wtedy też wyglądaliśmy tak fajnie, jak teraz. Jeden tylko z tą brodą podpadał, a tak wszyscy zachowali się wspaniale. Takie rzeczy w dzisiejszym zabieganym świecie, nie zdarzają się, a okazuje się, że są ludzie, który ten czas znaleźli. Okazuje się, że iskierką tego spotkania była Ala Ostrowska i Henio, a taki cichy i spokojny był, a zaczął szeptać po kątach i ruszyło. Jak to zrobili, nie wiem, ale niezmiernie cieszę się z tego spotkania. Chciałabym, aby ta chwila i wszystkie wspomnienia, który uda nam się przywołać, na zawsze zostaną w pamięci. Byłam i jestem ogromnie dumna, że to moja klasa. Być może to moja ostatnia lekcja, dlatego zapamiętajmy, to co najlepsze - podkreślała Barbara Klawikowska, wychowawczyni klasy. 

Warto wspomnieć, że Barbara Klawikowska z domu Hinz-Okrój położyła wielkie zasługi na rzecz kaszubszczyzny. Urodziła się w w Gdyni, a jej rodzinne strony to Staniszewo koło Sianowa. Ukończyła Liceum Pedagogiczne w Wejherowie, a następnie Uniwersytet Gdański. Pracowała w Szkole Podstawowej w Jelonku, a od 1969 roku w Szkole Podstawowej w Sierakowicach. Wychowała liczne pokolenia Kaszubów.

Reklama

- W roku 1965 w szkole podstawowej spotkały się siedmioletnie przestraszone małe dzieci. Niektóre się znały, a inne nie. Bariery szybko zostały przełamane. W piątej klasie dołączyli do nas uczniowie z Paczewa. I w takim składzie byliśmy aż do ósmej klasy. W tym czasie nawiązały się więzy koleżeńskie, a nawet przyjaźnie. Gdy chodziliśmy do szkoły podstawowej, wiedzieliśmy o sobie dużo więcej niż w chwili obecnej. Nasze drogi rozeszły się. Był rok 1991. Rok, w którym po 18 latach odbyło się nasze pierwsze spotkanie. Byliśmy wtedy razem, w pełnym składzie. Dziś mija 50 lat od ukończenia ósmej klasy. I niestety nie ma już pełnego składu. Odeszli od nas Bożena Karczewska, Janusz Grzenkowicz, Tadeusz Wesółka i Henryk Pryczkowski. Warto także przy tej okazji wspomnieć o nauczycielach, którzy byli naszymi wychowawcami: śp. Jan Krefta, śp. Jadwiga Dejk, śp. Kazimiera Wątka, śp. Maria Zalewska, Zygmunt Petka, śp. Maria Grzenkowicz i niezapomniana przez nas pani Klawikowska, która jest razem z nami i z tego bardzo się cieszymy. Od szóstej klasy szkoły podstawowej religii uczył nas brutalnie zamordowany ks. Henryk Kroll, który wpajał w nas zasady wiary, który również poświęcał nam swój wolny czas. Jesteś z nami w pamięci, jak i na zdjęciach - mówiła Alicja Formela (z domu Ostrowska). 

P.S. Na starym zdjęciu ks. Henryk Kroll i pani Barbara Klawikowska ze swoimi uczniami klasy 8A.

Czy spotkania absolwentów to dobry pomysł?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości