Reklama

Sierakowice. Wnukowie pobili dziadka

W środę sierakowicka policja otrzymała zawiadomienie od 75-letniego mężczyzny, o tym że został on pobity przez swoich wnuków. Mężczyzna doznał urazu głowy, klatki piersiowej oraz stłuczenia oka.

- Najprawdopodobniej przyczyną pobicia były nieporozumienia rodzinne - poinformowała Ewa Halman, p.o. rzecznika prasowego policji w Kartuzach.

Dwaj chłopcy w wieku 16 i 14 lat zostali przesłuchani i przekazani rodzicom. Ich sprawą zajmie się Sąd Rodzinny w Kartuzach.

red.
info: Natalia Bobrowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 24 - niezalogowany 2011-09-10 07:40:44

    @ines_ka: a mi pomogło ;) może dlatego ze rodzice mnie też nie bili i to ze moja mama straciła cierpliwość musiało świadczyć o tym ze przegięłam pale. dało mi do myślenia ;) ale ja może jestem inna ;) u mnie odkłanianie do łóżeczka skończyło sie na 15 razie ;D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ines_ka - niezalogowany 2011-09-09 22:38:46

    @karolaaa25: bywa?? Dziecku trzeba powtarzać, powtarzać, powtarzać, powtarzać i tak dalej, może za trzysetnym razem w końcu zrozumie. Niestety ale przy dziecku trzeba uzbroić się w MEGA cierpliwość ;)) I nie karanie a konsekwencja, to jest różnica ;)) Ja sobie kiedyś ustaliłam limit ;)) Jak uczyłam dziecko samodzielnego zasypiania to pierwszego wieczora odkładałam jkakieś 130 razy :)) Jako,l że limit miałam na 250 to nie zdążyłam sie zniecierpliwić :D @karolaaa25: jakoś nie wiem jak to mogło pomóc przejrzeć na oczy, bo ja pamiętgam, ze jako nastolatka oberwałam to poszłam bardziej w zaparte ;))

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 24 - niezalogowany 2011-09-09 19:21:17

    ejjj.. ja też nie mówię, żeby lać za wszystko-bo to patologia. ale jeżeli coś tłumaczysz raz, drugi , potem jest kara i to nie pomaga-bywa ze są dzieci które próbują... to bywa tak ze czasami nie ma wyjścia. i nie mowie o malutkich dzieciaczkach bo tym to trzeba tłumaczyć jak najwięcej. ale o starszych"uparciuchach". wiem sama jaka byłam jako nastolatka i to ze oberwałam raz czy dwa mi nei zaszkodziło-pozwoliło mi to przejrzeć na oczy ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości