Taniec begijka zyskuje coraz większą popularność. Coraz częściej zastępuje nawet tradycyjnego poloneza podczas studniówek. Zatańczyć w rytm piosenki "t Smidje postanowili też mieszkańcy Sierakowic i zrobili to na... lodowisku.
Cztery kroki w przód, obrót. Cztery kroki w tył, cztery w przód, obrót. Cztery kroki do tyłu. Doskok, odskok, zamiana stron z partnerem. Powtórka i na koniec partnerka przechodzi tancerza z przodu. I od nowa - to kroki tzw. belgijki, która zdobywa coraz większą popularność wśród tancerzy-amatorów, bo choć brzmi to skomplikowanie w rzeczywistości jest to bardzo prosty taniec i przede wszystkim widowiskowy.
W sobotni wieczór belgijkę można było podziwiać w wykonaniu miłośników aktywnego spędzania czasu i łyżwiarzy w Sierakowicach. Do utworu ""t Smidje" grupy Lai"s zatańczyło kilkadziesiąt osób zarówno na tamtejszym Orliku, jak i lodowisku. Pomysłodawcą tegoż wydarzenia był koordynator ds. sportu w gminie Sierakowice.
- Podczas finału Wielkiej Orkietry Świątecznej Pomocy w Gimnazjum w Sierakowicach ta melodia wpadła mi w ucho. Okazało się, że kroki belgijki są bardzo proste, więc pomyślałem, że dlaczego nie zatańczyć tego tańca na Orliku. Początkowo chcieliśmy to zrobić na samym lodowisku, ale ze względów bezpieczeństwa zatańczyliśmy też na Orliku. Ci, którzy lepiej radzą sobie podczas jazdy na łyżwach, zatańczyli też na lodowisku - podkreśla Marian Wnuk-Lipiński.
Na tym jednak atrakcje sobotniego wieczoru na sierakowickim Orliku się nie zakończyły. Tuż po tańcach, na lodowisku pojawił się Łukasz Piaszczyński - dwukrotny mistrz Polski amatorów w hokeju na lodzie, a jednocześnie zawodnik drugoligowej Marvin"s Oliwa Hockey Team, który przeprowadził trening z sympatykami tej dyscypliny sportu.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze