Reklama

Sierakowicka Biedronka - wojewoda nie dopatrzył się żadnych nieprawidłowości

Kolejne ostrze Tadeusza Kobieli wymierzone w powstającą w Sierakowicach Biedronkę okazało się nieskuteczne. Wojewoda Pomorski, Ryszard Stachurski rozpatrzył już skargę wójta i nie dopatrzył się żadnych nieprawidłowości w pracy starostwa kartuskiego przy wydawaniu decyzji o pozwoleniu na rozbudowę obiektu pod potrzeby dyskontu.

Już od czerwca coraz więcej sygnałów zaczęło wskazywać na to, że w Sierakowicach, gminie której od wielu lat nie udało się zdobyć żadnemu z dyskontów, powstanie Biedronka. Nieco później informacja ta została oficjalnie potwierdzona przez firmę Jeronimo Martins, właściciela sieci. Kwestia ta poróżniła zarówno część mieszkańców gminy z wójtem, zwalczającym "żarłoczne dyskonty", jak też przyczyniła się do powstania wielkiej rysy na wieloletniej współpracy gminy z powiatem.

Cały spór rozpoczął się wraz z momentem, w którym wójt gminy Sierakowice, Tadeusz Kobiela dowiedział się, że prezesem jednej ze spółek będących właścicielami obiektu, w którym ma powstać Biedronka jest Tomasz Kwiecień - syn starosty kartuskiego.

- Nie trzeba być prawnikiem, aby wiedzieć, że z uwagi na bliskie pokrewieństwo - co jest bezsporne - starosta powinien wystąpić do wojewody o wyznaczenie organu zastępczego. To jest naturalna procedura, wręcz oczekiwana. W takich sytuacjach nie może być podejrzeń o bezstronność - mówił wówczas wójt gminy Sierakowice, Tadeusz Kobiela.

Z zarzutami wójta zdecydowanie nie zgadzała się Janina Kwiecień, starosta powiatu kartuskiego.

- Pan wójt poszedł tak daleko w swoich zarzutach, że jest to nie do przyjęcia. Oskarża mnie o złamanie prawa. Nie jest to właściwa forma porozumiewania się. Wyjaśnialiśmy, że tutaj mój syn nie ma żadnego bezpośredniego powiązania z obiektem, w którym ma powstać Biedronka. Mój syn jest prezesem innej firmy. Jest wykładnia prawna. Nasz wydział budownictwa analizuje wszystkie decyzje. Robi to skrupulatnie, co też często jest zarzutem. Sprawa jest u pana wojewody i poczekamy na rozstrzygnięcie - odpowiadała na zarzuty Janina Kwiecień, starosta powiatu kartuskiego.

Wynik rozstrzygnięcia jest już znany - Wojewoda Pomorski wydał już oświadczenie w tej sprawie i nie dopatrzył się żadnych nieprawidłowości w pozwoleniu na rozbudowę budynku, w którym ma powstać sierakowicka Biedronka.

- Z analizy materiału dowodowego wynika, że inwestycja objęta przedmiotową decyzją nie jest sprzeczna z ustaleniami, obowiązującego w dacie jej wydania, miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Projekt budowlany został sporządzony przez projektantów posiadających odpowiednie uprawnienia do sprawowania samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie. Projektanci złożyli wymagane przepisem prawa oświadczenia o wykonaniu dokumentacji projektowej zgodnie z przepisami prawa i sztuką budowlaną, a projekt budowlany uzyskał wymagane przepisami uzgodnienia - czytamy w oświadczeniu Wojewody Pomorskiego.

Skomentował on również kwestię oskarżenia starosty powiatu przez wójta gminy Sierakowice, o stronniczość w tym postępowaniu.

- Wojewoda nie dopatrzył się również, aby decyzje wydane zostały z naruszeniem przepisów o właściwości - informuje rzecznik wojewody pomorskiego, Roman Nowak.

Ryszard Stachurski nie będzie także podejmować żadnych czynności zmierzających do wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji starosty kartuskiego, które dotyczą pozwolenia na rozbudowę budynku przeznaczonego na Biedronkę.

Biedronka w Sierakowicach ma powstać jeszcze w tym roku. Ma ona zostać zlokalizowana na ulicy Lęborskiej, w budynku w którym mieścił się niegdyś duży sklep spożywczy. Niedawno też sierakowiccy przedsiębiorcy zawiązali towarzyszenie Stop Obcym Marketom, które zamierza także walczyć przeciwko powstaniu dyskontu.

MSz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gall - niezalogowany 2015-08-11 13:21:14

    I wszystko jasne, najbardziej cieszy mnie fakt, że to ludzie a nie jakiś tam wójt czy stowarzyszenie będą decydować o tym gdzie robić zakupy w Sierakowicach, bardzo dziwnym pozostaje fakt że powstanie PEPCO czy jakiegoś CHińczyka , marketu pod kłosami czy innych sklepów wójt się nie obawiał i zgody stosowne wydał, a tu proszę jak walczy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    RobinHut - niezalogowany 2015-08-10 15:01:10

    Spokojnie, jeszcze Chmielno i Suleczyno będą gminami bez sklepu z owadem w logo ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości