Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
zjedzenie indyka, czy innego ptaka jest jak uprawianie sportów ekstremalnych, może nawet lepsze, gdyż dodatkowo mamy doznania smakowe, a poziom adrenaliny wzrasta z następnym kęsem. informacje w mediach, a może ich brak przypominają mi sytuację z lat, kiedy w lesznie produkowano wędliny z ....?. i zaserwowano ludziom włośnice. czy służby sanitarne były przygotowane? tak zapisywano lekarstwa na robaki, bo odpowiednie dopiero leciały z zagranicy.
pewnie coś w tym jest, ale to raczej na wszelki wypadek ale aż takiego żarłoka ze mnie nie rób :mrgreen: :mrgreen: ja lubię jeść, ale nie aż tyle i nie na surowo :razz:
no to po co te blokady gazowania indorow i inne szopki? skad ofiary smiertelne w indonezji np profilaktyka nie zaszkodzi ale masz prawo odkupic te zarazone indory od tych co je maja albo nawet zjesc te zagazowane/Twoj wybor.ja bym dziecku nie dal i nie lekcewazyl sobie tak tego i nie blahostkowalco oko nie widzi sercu nie zal pracowalem kiedys w slodkosciach to jakbym napisal co w renomowanej firmie sie robilo to tez bys zemdlal. a ja mysle sobie.ze jedni maja prawo sie obawiac i nic komu do tego a inni chciec zezrec wszystkie indory swiata nawet na surowo jak AniaF albo w pomidorowie jedni uprawiaja seks bez gumek z przygodnymi partnerami i lekcewaza wielce sobie AIDS a inny ktos woli monogamie bo sie boi. a zarazic AIDS tez nie jest ponoc tak latwo.
i tutaj zgadzam się z kolegą w 100%!! I wiecie co? mam takiego nerwa, że chyba kogoś zagryzę :evil: Idę dzisiaj do sklepu po golonki indycze do pomidorówki i wiecie co? nie ma mięsa indyczego w moim sklepie!!!!!!!!!! Paranoja!!!!!!!!!!!!!!!!! :evil: :evil: :evil:
kiedys swiat schodzil na psy a teraz na indyki czy kury....hehehe...najlepiej to wszyscy idzcie sie zbadac...wezcie kury kaczki drob ze soba i moze wylecza was z tej bezsensownej paniki w poszukiwaniu taniej sensacji...gdybyscie wiedzieli jak sie produkuje wedliny i czym sie je faszeruje to na pewno okazaloby sie ze ten smieszny wirus to blahostka przy tym co zjadamy codziennie...
ale ja nie zezeram ani indykow ani indyczek ani indian nawet :razz:
Tak, tego obawiałabym się najbardziej :mrgreen:
nie do końca o nic....... pewnie trudno w tej chwili nawet przewidzieć jakie mogą być skutki skutki tego mogą odczuć twoje prawnuki :shock: ale mogą też objawiać sie tak : :razz: :lol: :razz: :lol: :razz: :lol: :razz: :lol: własnie :razz:
I co by to Tobie dało?? Bo jakoś nie bardzo rozumiem, po co po fakcie rozdmuchiwać burzę o nic. Jeśli nawet ugotowałeś, zjadłeś, to co? Źle się czujesz? Pójdziesz do Sanepidu i będziesz zwracał indyczka panu Karczewskiemu na biurko? A może Ty w ogóle nie jadasz drobiu? Ja mówię otwarcie, że na moim stole najczęściej lądują indyki nie zamierzam tego zmieniać Wystarczy trochę spokoju i rozsądku A z drugiej strony od czegoś trzeba umrzeć :twisted: :twisted:
to moze powiedz mi a kto obecnie jest wojewoda??? czy aby nie platformers jakis z Bytowa? czy to nie aby On nakazal cisze w temacie ?
ponoć temperaturka 70 stopni wybija wszystkie ptasie grypy :lol:
ogórasy paryskie mniam, mniam. to lepsze niż ptasia grypa, chociaż o mały figiel wykończyłby nas ptasi rząd
Ależ skąd ! Przegryź, potem popij i dobrze będzie :lol: http://imageshack.us
to co jadłem smakowało mi dobrze, czy teraz mam zwrócić
Sadziłem , że biadolisz, ze nadal nie wiesz. Nie wiem jak to sobie wyobrażasz, że Sanepid będzie informował z parodniowym wyprzedzeniem: uwaga w dniu takim a takim w tym a tym sklepie bedzie mięso zarażone tym a tym. Durne aluzje sobie daruj.
KAZ --- chybaś z PIS .... Informację dziś a zakupy były w zeszłym tygodniu!
ulżyło mi trochę bo na Dworcowej mięska nie kupuje, tam jakoś nieprzyjemnie pachnie w tym sklepie.
Przecież jest informacja, podano adres sklepu Kartuzy ul. Dworcowa 13..
Szkoda, że nikt otwarcie nie poinformował "GENeralnie" społeczeństwa w jakich sklepach jest prowadzona sprzedaż feralnego DROBiu. Teraz to już nie wiadomo co lepsze ... takie... czy to GENetycznie modyfikowane. Skoro nie wiadomo w jakich sklepach .... więc demokratycznie sprzedaż mięsa spadnie - DROBiowego - u wszystkich jednakowo... a kto zjadł lub ma mięcho w sojej lodówce to jego problem.... :twisted: :evil: Tu nie chodzi o panikę tylko żetelna informację. Jak podaje dzisiejsza Gazeta Wyb. Trójmiasto: Zakażone mięso wywoziły uzbrojone osoby i pojazdy (w specjalnych a.chemicznych kombinezonach oraz specjalnym transportem przewieziono do utylizacji zlokalizowanego w innym regionie) ... a co na to "gołe" gospodynie domowe (nieuzbrojone w sprzęt specjalistyczny)? A co jak znajdzie się "szaleniec - smakosz" i zje na żywca mięcho?!!
zjedzenie indyka, czy innego ptaka jest jak uprawianie sportów ekstremalnych, może nawet lepsze, gdyż dodatkowo mamy doznania smakowe, a poziom adrenaliny wzrasta z następnym kęsem. informacje w mediach, a może ich brak przypominają mi sytuację z lat, kiedy w lesznie produkowano wędliny z ....?. i zaserwowano ludziom włośnice. czy służby sanitarne były przygotowane? tak zapisywano lekarstwa na robaki, bo odpowiednie dopiero leciały z zagranicy.
pewnie coś w tym jest, ale to raczej na wszelki wypadek ale aż takiego żarłoka ze mnie nie rób :mrgreen: :mrgreen: ja lubię jeść, ale nie aż tyle i nie na surowo :razz:
no to po co te blokady gazowania indorow i inne szopki? skad ofiary smiertelne w indonezji np profilaktyka nie zaszkodzi ale masz prawo odkupic te zarazone indory od tych co je maja albo nawet zjesc te zagazowane/Twoj wybor.ja bym dziecku nie dal i nie lekcewazyl sobie tak tego i nie blahostkowalco oko nie widzi sercu nie zal pracowalem kiedys w slodkosciach to jakbym napisal co w renomowanej firmie sie robilo to tez bys zemdlal. a ja mysle sobie.ze jedni maja prawo sie obawiac i nic komu do tego a inni chciec zezrec wszystkie indory swiata nawet na surowo jak AniaF albo w pomidorowie jedni uprawiaja seks bez gumek z przygodnymi partnerami i lekcewaza wielce sobie AIDS a inny ktos woli monogamie bo sie boi. a zarazic AIDS tez nie jest ponoc tak latwo.