W ubiegłym tygodniu rodzina 38-latka z Żukowa przeżyła wstrząs po tym, jak podpalił on swój dom i miał wygrażać tym samym swojemu bratu. Po pożarze została pozbawiona dostępu do elektryczności, ze względu na to, że główny licznik prądu znajdował się w domu 38-latka, a dostawca energii nie chciał założyć nowego bez zgody wszystkich właścicieli, w tym podpalacza. W załatwieniu tej trudności rodzinie pomógł żukowski GOPS.
Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w ubiegły czwartek, w Skrzeszewie Żukowskim. Dom, zamieszkiwany przez 38-latka spłonął niemal doszczętnie, szczęśliwie jednak nikt nie został poszkodowany w wyniku pożaru. Również dzięki sprawnej akcji strażaków udało się uniknąć rozprzestrzenienia się ognia na dalsze zabudowania, zamieszkiwane przez rodzinę 38-latka.
Jak się później okazało, mężczyzna sam podłożył ogień w swoim własnym domu i usiłował zbiec z miejsca zdarzenia, ale policjantom szybko udało się go złapać. Miał on także wygrażać swojemu bratu, mieszkającemu w przybudówce na tej samej działce, podpaleniem także i jego domu. Mężczyzna trafił także na trzy miesiące do aresztu, zgodnie z decyzją kartuskiego sądu.
Teraz wsparcia rodzinie podpalacza udzielił żukowski Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej. Kiedy jego dom spłonął, rodzina została pozbawiona dostępu do elektryczności. Sprawa była jednak złożona.
- Sytuacja była taka, że 38-latek jest współwłaścicielem posesji i jego zgoda była konieczna do zainstalowania nowego licznika prądu, a było to niemożliwe ze względu na brak jego zgody, a także i areszt. Wszystko jednak udało się załatwić dzięki pomocy naszego GOPS-u i rodzina uzyskała już dostęp do elektryczności - mówi Wojciech Kankowski, burmistrz Żukowa.
Jak informuje dalej burmistrz, gmina nie będzie pomagała w odbudowie domu należącego do podpalacza.
- Trudno teraz wchodzić w rolę kogoś, kto wbrew woli podpalacza remontuje mu dom. Byłoby to także wbrew wszelkiej logice. Rodzina znajdowała się już pod opieką GOPS-u, który udzielał jej różnego wsparcia. Wykonywała tam także różne drobne prace, z przyczyn, że tak powiem epidemiologicznych - tłumaczy burmistrz Żukowa.
MSz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze