Do pokonania mieli 50 km nocą. Maszerowali Kaszubskim Szklakiem Czerwonym z Sierakowic do Kartuz bądź z Kartuz do Sierakowic. Po drodze mierzyli się z błotem, śniegiem, zmęczeniem i opadającymi siłami. W sumie ponad 150 osób podjęło wyzwanie i wzięło udział w tegorocznej dwunastej edycji Śniegołazów.
- Co roku inna trasa, inny szlak. Zawsze jednak prowadzi on przez teren województwa pomorskiego, a szlak liczy około 50 km. Po raz drugi jesteśmy w powiecie kartuskim. W tym roku maszerujemy szlakiem czerwonym z Kartuz do Sierakowic. Dwie grupy równoległe startują z dwóch końców. W Mirachowie znajdował się punkt regeneracyjny. Na uczestników czekało ognisko z kiełbaskami i słodkości - opowiada Justyna Kamińska z Akademickiego Klubu Kadr GDAKK, który jest organizatorem Śniegołazów.
- Celem Śniegołazów jest promocja pięknych, urokliwych zakątków Kaszub. Uczestnicy mają okazję zmierzyć się ze swoimi słabościami. Naszym wyprawom towarzyszy też cel charytatywny. Chodzimy dla dzieci z Fundacji Hospicjum Pomorze Dzieciom - dodaje.
W sumie w tym roku wyzwanie podjęło około 150 osób, w tym ponad 100 wyruszyło z Sierakowic, natomiast niespełna 50 osób z Kartuz. Trasa 50-kilometrowa do przejścia w nocno-zimowych warunkach sprawia, że do mety wyprawy nie wszystkim udało się dotrzeć. Tych szczęśliwców, którzy choć opadnięci z sił dotarli do celu, było o wiele więcej.
- W Śniegołazach wzięłam udział po raz pierwszy. Było trudno. Najtrudniejszym odcinkiem z uwagi na zalegający śnieg był szlak pomiędzy Sianowem a Kolonią. Udało się jednak pokonać i tę odcinek i dotrzeć do celu. Polecam innym tę imprezę. Było to dla mnie nowe doświadczenie, fajna przygoda i okazja do spotkania wspaniałych ludzi - wspomina jedna z uczestniczek, Natalia.
Kolejna edycja Śniegołazów już za rok.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze