Kolejne wysokie zwycięstwo odniósł zespół Sokoła Kartuzy. Tym razem podopieczni Tomasza Sikory nie dali najmniejszych szans rywalowi „zza miedzy”, Remusowi Kościerzyna, zwyciężając gości różnicą aż 44 punktów! Wygrana 101:57 sprawiła, że Sokół umocnił się jeszcze na pozycji lidera w walce o awans do II ligi.
Spotkanie praktycznie nie miało historii, a jego losy rozstrzygnęły się już w pierwszej kwarcie, wygranej przez gospodarzy 24:5! Miejscowi dominowali pod każdym względem. Po akcjach Kryszewskiego, Redka, Pawlaka i Birna prowadziliśmy 9:0. Co więcej, już w tej części gry punktowało aż siedmiu naszych koszykarzy. Godny odnotowania jest też fakt, że połowę punktów zdobytych w pierwszych 10 minutach gry Sokół zapisał na swoim koncie po celnych rzutach zza linii 6,25 m. W całym meczu kartuzianie trafili natomiast aż 14 „trójek” (!), co jest ich rekordowym osiągnięciem w tym sezonie.
W drugiej kwarcie mecz się wyrównał. Remus rozpoczął nadzwyczaj dobrze, po pięciu minutach prowadząc 12:2. W kolejnych pięciu podopieczni Tomasza Sikory już się ocknęli, ale zdołali odrobić tylko część strat. Rzucać zaczął najskuteczniejszy w naszym zespole Szmelter, który w ciągu kilku minut zdobył aż 9 punktów. Pod tablicami dobrze też radził sobie tradycyjnie Redek i na przerwę Sokół schodził prowadząc 43:28.
Po zmianie stron ekipa z Kartuz rządziła już na parkiecie niepodzielnie z każdą upływającą minutą powiększając przewagę nad przeciwnikiem. Już na samym początku duet Redek – Birn rzucił 11 „oczek”, na co Remus był w stanie odpowiedzieć jedynie koszem Macieja Szulca. Po kolejnych trzech minutach gospodarze dorzucili kolejnych jedenaście punktów. Dwoma osobistymi zaczął Redek, po czym nastąpiła seria trzech akcji zakończonych skutecznymi rzutami „za trzy”. Raz trafił Pawlak, a dwa razy Wróbel. Ostatecznie Sokół zwyciężył tą kwartę 29:10, w całym meczu prowadząc 72:38.
W ostatniej odsłonie spotkania przyjezdni poprawili się tylko nieznacznie w dalszym ciągu nie znajdując sposoby na ”trójki” gospodarzy. Dobry okres gry miał też Pawlak, który sam rzucił 9 punktów. Dla gości punktował już w zasadzie tylko Mateusz Niemczyk. Center Remusa zdobył w tym czasie aż 11 ze swoich 15 punktów. W naszych szeregach, oprócz wspomnianego już Pawlaka, skutecznością popisywali się także Kryszewski i Szmelter. Cała ta trójka zdobyła w meczu 57 punktów, a więc dokładnie tyle samo, co cała kościerska ekipa razem wzięta! Wynik końcowy 101:57 nie pozostawia zresztą złudzeń kto był w tej rywalizacji lepszy. Niepokonany do tej pory Sokół nadal prowadzi w tabeli. Jest raczej mało prawdopodobne, aby miało to się zmienić po ostatnim meczu pierwszej rundy tego sezonu, w którym kartuzianie podejmą na wyjeździe ostatni w stawce Suchy Dąb.
I tak trzymać.