Reklama

Sokół – UKS Krokowa 113-68. Wygrana numer cztery!

22/11/2009 12:07
Trwa znakomita passa koszykarzy Sokoła Kartuzy. W sobotę ekipa Tomasza Sikory odniosła już czwartą wygraną w tym sezonie i z kompletem zwycięstw pewnie prowadzi w tabeli gr. B batalii o wejście do II ligi. Tym razem Sokół rozgromił zespół UKS Krokowa 113:68!

Spotkanie obserwowała rekordowa w tym sezonie liczba publiczności. Ci, co zdecydowali się przyjść kibicować, z pewnością nie mieli czego żałować. Sokół grał szybko, efektownie i skutecznie. Już w pierwszej kwarcie przewaga gospodarzy sięgnęła dwudziestu punktów! Koncertowo grali nasi rozgrywający, których błyskawiczne kontry wykańczał niemal za każdym razem Jacek Szmelter. Tylko w tej części gry nasz rzucający zdobył 19 punktów, a Sokół odskoczył rywalom na 32:12!

Drugą kwartę lepiej rozpoczęli przyjezdni, którzy w ciągu trzech minut zdobyli aż dziewięć punktów, tracąc przy tym zaledwie dwa. Trener Sikora zareagował czasem i po chwili wszystko wróciło do normy. Po dwie udane akcje zaliczyli Pawlak i Szmelter, a na tablicy wyników znów pojawiło się dwudziestopunktowe prowadzenie miejscowych. Końcówka pierwszej połowy należała natomiast do Mariusza Redka, który w ciągu dwóch minut sam zdobył osiem punktów. Do kosza trafili też rezerwowi Drywa i Masiulaniec i Sokół na półmetku mógł się cieszyć z kosmicznego wręcz prowadzenia 58:34.

Na tym jednak popisy naszych koszykarzy się nie zakończyły. Za sprawą Redka i Pawlaka trzecią kwartę rozpoczęliśmy od prowadzenia 10:0! Krokowianie odpowiedzieli punktami dopiero w 25 minucie. Potem znów jednak błyszczał nasz center (Redek – red.), i to zarówno w ataku, jak i defensywie. Tylko pomiędzy 26, a 29 minutą gry swoje statystyki poprawił o kolejne 10 punktów i kilka ważnych zbiórek. Na zakończenie efektownym „alley-oop-em” popisał się jeszcze Szmelter i przed ostatnią odsłoną spotkania Sokół prowadził 85:47.

Sytuacja nie zmieniła się i w ostatniej kwarcie. Gospodarze nie odpuszczali powiększając jeszcze tylko i tak ogromną przewagę. Ten fragment „trójką” otworzył Wróbel, a po odpowiedzi Krefty, trafili jeszcze Dułak i dwukrotnie Szmelter. Sam finisz to już praktycznie pojedynek Sokoła z Adamem Centkowskim. Kapitan gości rzucił w tej kwarcie 12 ze swoich 32 punktów i w dużej mierze dzięki niemu wynik spotkania nie był jeszcze wyższy.

Sokół odniósł jednak zasłużone zwycięstwo 113:68, najwyższe w tym jak na razie niezwykle udanym sezonie. Po czterech kolejkach kartuzianie przewodzą stawce z kompletem punktów. Przed nimi jeszcze mecz wyjazdowy ze słabiutkim Suchym Dębem i derby Kaszub z nierówno grającym Remusem Kościerzyna już przed własną publicznością. Jest więc wielce prawdopodobne, że pierwszą rundę Sokół zakończy jako niepokonany. Mimo to, trener Sikora niechętnie mówi o aspiracjach zespołu i szansach na awans.

- Trudno powiedzieć. Po prostu gramy swoje i zobaczymy jak będzie. Na razie jest dobrze, ale zawsze może zdarzyć się tak, że przydarzy nam się gorszy dzień i cała ta układanka się posypie – mówi szkoleniowiec kartuskich koszykarzy. – Póki co, każdy pojedynczy mecz traktujemy jako osobne wyzwanie, a o ewentualnym awansie będzie jeszcze czas pomyśleć nieco później. Teraz jest na to jeszcze za wcześnie – dodaje.

My wierzymy jednak, że z taką formą na Sokoła w tym sezonie może nie być mocnych.

Sokół Kartuzy – UKS Krokowa 113:68 (32:12, 26:22, 27:13, 28:21)

Sokół: Szmelter 32, Redek 22, Pawlak 20, Kryszewski 13, Regliński 6, Drywa 6, Wróbel 5, Dułak 4, Birn 3, Masiulaniec 2, Szymichowski, Wójcik

UKS Krokowa Centkowski 32, Ł. Kreft 12, Budnik 12, Koszałka 6, K. Kreft 4, Penkowski 2, Ryba, Wiśniewski, Okoń, Żebrowski, Styn
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości