Trzy wygrane w trzech meczach – to dotychczasowy bilans koszykarzy Sokoła Kartuzy w tym sezonie. Podopieczni Tomasza Sikory imponują formą i pomału wyrastają na jednego z głównych faworytów do awansu do II ligi. W miniony weekend ograli także niepokonane do tej pory UKS Luzino 79:66.
Sokół w sezonie 2008/2009 należał do słabszych ekip Okręgowej Ligi Seniorów. W przerwie letniej zespół poważnie się jednak wzmocnił, czego efekty z przyjemnością można podziwiać w tej chwili na parkiecie. Komplet zwycięstw cieszy, podobnie jak styl, w jakim zostały odniesione.
Mecz z Luzinem wbrew temu, co sugerować może wynik, wcale nie był jednostronnym widowiskiem i przez trzy kwarty wynik niemal cały czas oscylował wokół remisu. Na poszczególne przerwy to gospodarze schodzili na szczęście z kilkupunktowym prowadzeniem.
Po pierwszej kwarcie było 25:20, w czym główna zasługa tria Kryszewski-Redek-Pawlak. Poza pięcioma punktami Reglińskiego, do kosza trafiali w tym fragmencie tylko oni. W kolejnej odsłonie, po dwóch akcjach Szmeltera i niedługo potem dwóch „trójkach” Wróbla, nasza przewaga wzrosła nawet do trzynastu punktów. W 15 minucie gospodarze jednak „stanęli” i w kolejnych akcjach aż do przerwy swój dorobek powiększyli o zaledwie cztery trafienia z osobistych! Częściej punktowali za to goście, głównie w osobie Daniela Pety, w wyniku czego nasza przewaga skurczyła się szybko do zaledwie 5 „oczek”. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Sokoła 41:36.
Drugą część gry lepiej rozpoczęli luzinianie. Indywidualne akcje Kubaszewskiego i Pobłockiego oraz trafienia przyjezdnych zza linii 6,25 m sprawiły, że w 26 minucie UKS wyszedł nawet na prowadzenie 50:47. Na szczęście w kapitalnej wręcz dyspozycji był tego dnia lider naszego zespołu w poprzednim sezonie, Piotr Kryszewski. Popularny „Anioł” w tych trudnych chwilach wziął na siebie ciężar gry i co ważne, wcale się nie mylił! W całym meczu trafił wszystkie osiem rzutów z gry, z czego sześć właśnie w trzeciej kwarcie. Statystycy zapisali zresztą na jego koncie aż 15 z 21 punktów zespołu w tej partii! To właśnie dzięki niemu goście nie zdołali nam odskoczyć. Mało tego, w samej końcówce Sokół odzyskał nawet prowadzenie i ostatnią kwartę rozpoczynał przy stanie 62:56 na swoją korzyść.
W niej równa walka trwała zaledwie 180 sekund. Na dwa osobiste Redka, dwoma rzutami z półdystansu odpowiedział Peta, ale potem kibice oglądali już prawdziwy popis Sokoła, który zdobył osiem punktów z rzędu. Na 3 minuty przed końcem było więc 73:60 i losy meczu zostały praktycznie rozstrzygnięte. Przyjezdnych do walki próbował jeszcze poderwać Sobkowski, ale na niewiele się zdało i po końcowej syrenie z zasłużonej wygranej i fotelu lidera w lidze cieszyć mogli się kartuzianie.
Najskuteczniejszymi zawodnikami w naszym zespole byli Kryszewski – 24 pkt., Redek – 18 pkt i Pawlak – 12 pkt. Dla Luzina 25 punktów rzucił Daniel Peta.
Komentarze