Na szczęście bez osób poszkodowanych i na niewielkich uszkodzeniach zakończyła się stłuczka drogowa, do której doszło w czwartkowe przedpołudnie w Somoninie. Pod wiaduktem zaklinowały się dwa samochody osobowe.
Do zdarzenia doszło po godzinie 11. na ulicy Ceramicznej w Somoninie. Jak wynika z uzyskanych przez nas informacji, kierujący citroenem zamiast ustąpić pierwszeństwo przejazdu jadącej z przeciwnego kierunku skodzie, którą kierowała kobieta, wjechał pod wiadukt, w następstwie czego doszło do zaklinowania się obu pojazdów.
Szczęśliwie żaden z uczestników zajścia nie odniósł obrażeń, a całe zdarzenie zakończyło się jedynie uszkodzeniami samochodów.
W działaniach wzięli udział strażacy z OSP Somonino, JRG Kartuzy oraz policja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nikt tam szybko nie jedzie. Więc jak jest w ogóle możliwe, że się przeszorowali? Któryś z kierowców jechał na siłę? Oczy zostawił w domu?
Nikt tam szybko nie jedzie mówisz? Myślę że nigdy tam nie byłeś skoro tak twierdzisz.
Śmieszna sytuacja, idiotyczna, dwa małe samochody się nie zmieściły, ale to już jest jakaś prawidłowość, że im mniejszy samochód tym jego kierowca potrzebuje więcej przestrzeni. Często jest to widoczne na skrzyżowaniach, jadąc w lewo dojeżdżamy do osi jezdni, jadąc w prawo trzymamy się prawej krawędzi. A większość kierowców jak się zachowuje? stoją po środku gdzie spokojnie staną obok siebie dwa pojazdy, a oni jak by gabarytem 22m skręcali.
I nie chciałbym spotkać na drodze kierowców uczestniczących w tym zdarzeniu, bo ja tam mistrzem kierownicy nie jestem, ale takich sierot juz dawno nie widziałem.
Szybko nie jeżdża tylko za..pier..dalaja
No co podstawowa zasada ruch drogowego KTO PIERWSZY TEN LEPSZY. Albo KTO DRORZSZYM AUTEM TEN MA PIERWSZEŃSTWO.
Będąc świadkiem wypadku muszę powiedzieć jedno: Skoda (która swoją droga miała pierwszeństwo) nie miała żadnej winy w wypadku. Skoda od razu po wjechaniu pod wiadukt i zauważeniu citroena zatrzymała się , a pan w citroenie chyba myślał, że jest sam na drodze ,bo zamiast także zatrzymać się( i pomijając już USTĄPIĆ PIERSZEŃSTWA Skodzie )to z nadmierą prędkością wjechał pomiędzy Skodę, a ścianę wiaduktu i się zaklinował .Według mnie pani ze Skody nie była w stanie nic zrobić aby uniknąć stłuczki, za to pan chyba powinien zacząć patrzeć na znaki oraz zmniejszyć prędkość
wczoraj przy tym wiadukcie o mały włos nie zgarnęła by mnie wywrotka która nie mogła się zmieścić na zakręcie, odnowili drogę ale źle zaprojektowano wjazd w ceramiczną i jest za wąsko.
Przejezdzajac przez ten wiadukt prawie codziennie niejednokrotnie prawie nie skończyłem w takiej samej sytuacji co te dwa samochody . Ludzie po prostu chyba nie potrafią dostosować prędkości i nie patrzą na znaki. Następnym razem może nie skończyć się tak ,,szczęśliwie ” dla wszystkich .
Gdzie ci co twierdzą że no baba ma się rozumieć a tu wręcz odwrotnie
Gdzie ci co twierdzą że no baba ma się rozumieć a tu wręcz odwrotnie
Gdzie jesteście co twierdzą że znów baba ma się rozumieć a tu wręcz odwrotnie!!!!
Somsiad auto sie zakleszczyło
Nikt tam szybko nie jedzie. Więc jak jest w ogóle możliwe, że się przeszorowali? Któryś z kierowców jechał na siłę? Oczy zostawił w domu?
Nikt tam szybko nie jedzie mówisz? Myślę że nigdy tam nie byłeś skoro tak twierdzisz.
Śmieszna sytuacja, idiotyczna, dwa małe samochody się nie zmieściły, ale to już jest jakaś prawidłowość, że im mniejszy samochód tym jego kierowca potrzebuje więcej przestrzeni. Często jest to widoczne na skrzyżowaniach, jadąc w lewo dojeżdżamy do osi jezdni, jadąc w prawo trzymamy się prawej krawędzi. A większość kierowców jak się zachowuje? stoją po środku gdzie spokojnie staną obok siebie dwa pojazdy, a oni jak by gabarytem 22m skręcali.
I nie chciałbym spotkać na drodze kierowców uczestniczących w tym zdarzeniu, bo ja tam mistrzem kierownicy nie jestem, ale takich sierot juz dawno nie widziałem.