Stare telewizory, lodówkę, opony, puszki, butelki, plastiki - w sumie około 130 worków śmieci w sobotnie przedpołudnie zebrano z brzegu, koryta i dna rzeki Raduni. Społeczna akcja sprzątania Raduni odbyła się już po raz piąty.
Inicjatywa sprzątania rzeki Raduni wypłynęła od wędkarzy. To oni przed pięcioma laty po raz pierwszy zabrali się za sprzątanie kaszubskiego potoku. Co roku w akcji uczestniczy Społeczna Straż Rybacka, Koło PZW 118 Somonino oraz Klub Wędkarstwa Spinningowego Kaszub. Od dwóch lat pomagają też druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Ostrzycach zaopatrzeni w swoją łódź.
- Z brzegu nie sięgniemy to, co jest w wodzie. Dzięki nim wyławiamy śmieci także z dna rzeki - mówi Komendant Powiatowy Społecznej Straży Rybackiej, Wojciech Gilmeister.
W sumie za uprzątnięcie rzeki na odcinku od jeziora Trzebno do rezerwatu Jaru Raduni w sobotni poranek zabrało się około 30 osób. Po ponad czterech godzinach pracy i przejściu około 15 kilometrów wzdłuż potoku na swoim koncie mieli niemal 130 worków śmieci.
- Natrafialiśmy na różne rzeczy. Z wody wyciągnęliśmy stare telewizory, lodówkę, czy nieotwarte jeszcze butelki z piwem - wymienia Wojciech Gilmeister.
Akcję wsparły także gminy Somonino i Kartuzy, które wyposażyły społecznych pracowników w worki i ustawiły kontener na śmieci.
Po ciężkiej pracy był i czas na odpoczynek. Na zakończenie wszyscy zasiedli przy wspólnym ognisku.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze