Czym jest praca i wynagrodzenie? Lepiej wydawać czy oszczędzać? Dlaczego trzeba odprowadzać podatki - odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznają w tym tygodniu uczestnicy półkolonii "Małe Miasto" w Kartuskim Centrum Kultury. Zajęcia odbywają się w ramach projektu, na który Fundacja Kaszubska we współpracy z KCK pozyskały blisko 200.000 złotych.
Półkolonie trwają pięć dni i odbywają się w ramach projektu "Małe Miasto". Uczestniczy w nich 100 dzieci w wieku 8-12 lat. „Małe Miasto” jest formą symulacji dorosłego życia w mieście, które powstało specjalnie na potrzeby tego przedsięwzięcia w Kartuskim Centrum Kultury. Od poniedziałku do piątku dzieci będą uczyć się pracować, zarabiać, oszczędzać i wydawać pieniądze i uczestniczyć w warsztatach edukacyjnych u przedsiębiorców, reprezentujących różne branże. Za wykonane czynności uczestnicy otrzymują walutę „Małego Miasta” - tzw. talary kartuskie, którą mogą wydać od razu lub pomnożyć odkładając na lokacie w banku, a następnie dokonać zakupów w Sklepie Marzeń.
- Projekt powstał z zamiarem włączenia dzieci w edukację finansową. Przede wszystkim zależy nam na tym, by dzieci nauczyły się mechanizmów funkcjonowania gospodarki - tego, że trzeba przychodzić do pracy, zarabiać pieniądze, oszczędzać je i wydawać, a także odprowadzać podatki. Chcieliśmy też, by dzieci mogły poznać różne zawody. Całe przedsięwzięcie jest finansowane ze środków Banku Gospodarstwa Krajowego. To już piąta edycja projektu. W tym roku zdecydowaliśmy, by przybrał formę półkolonii. Do dofinansowania w tej edycji wybrano trzy projekty - prócz Kartuz, realizuje go również Nakło i Lębork. Daliśmy pomysł i dofinansowanie, a cała organizacja leży po stronie Fundacji Kaszubskiej we współpracy z Kartuskim Centrum Kultury. - Joanna Miszkurka, koordynator projektu Małe Miasto w Fundacja BGK.
Co ważne, projekty są organizowane we współpracy z samorządami.
- Po każdym projekcie powstaje tzw. małomiasteczkowa inwestycja. Przekazujemy kwotę 10.000 złotych na jakiś element lokalnej infrastruktury np. na plac zabaw. Zamysł jest taki, by dzieci same wybrały z kilku propozycji, co powstanie. Chodzi o to, by mieli świadomość, że "podatki", które odprowadzali w czasie projektu, służą dobru wspólnemu i dzięki temu powstanie w ich mieście jakaś infrastruktura - dodaje koordynatorka.
Kartuskie Centrum Kultury zaprosiło do udziału 20 przedsiębiorców, reprezentujących różne branże.
- Chcemy pokazać dzieciom różnorodność firm funkcjonujących na naszym rynku. Zaprosiliśmy m.in. barbera, stolarza, hotel, szkołę policealną, a także koło gospodyń wiejskich, bo gospodyni domowa to również zawód. Wszyscy prowadzą działalność na terenie miasta i gminy, bo zależy nam na tym, by promować lokalną społeczność. Jestem bardzo wdzięczna przedsiębiorcom za to, że zgodzili się nieodpłatnie włączyć się w naszą akcję i poświęcić swój czas. Bardzo im dziękujemy - powiedziała Małgorzata Paździor-Król, dyrektor Kartuskiego Centrum Kultury.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze