Nawet osiem tzw. długich weekendów będzie można zaliczyć w tym roku, jeśli w odpowiedni sposób wykorzystamy przysługujący nam urlop. 2013 rok będzie zresztą wyjątkowo łaskawy pod względem dni wolnych od pracy. W sumie będzie ich aż 114, a za sprawą kilku dodatkowych dni, w których nie pojawimy się w pracy, czas na błogie leniuchowanie można wydłużyć jeszcze bardziej.
Każdy kto lubi spędzać dłuższe weekendy poza domem, będzie miał ku temu sporo okazji. Najbliższa nadarzy się w Wielkanoc, która przypada w tym roku na 31 marca. Wliczając w to wielkanocny poniedziałek, odpoczywać będziemy tradycyjnie już przez trzy dni.
Wiele możliwości daje też tegoroczna majówka. Międzynarodowe Święto Pracy (1 maja) wypada w środę, natomiast Święto Narodowe 3 maja w piątek. Możliwości są więc dwie. Biorąc wolne w czwartek 2 maja mamy pięć dni wolnego. Ale jeśli dorzucimy do tego urlop także w poniedziałek 29 kwietnia i wtorek 30 kwietnia majówka przedłuży się aż do dziewięciu dni, zaczynając się 27 kwietnia, a kończąc 5 maja.
W czwartek 30 maja obchodzić będziemy święto Bożego Ciała, a to oznacza, że wolne od pracy wzięte w piątek 31 maja da weekend trwający 4 dni.
Na kolejną labę poczekać będzie trzeba do połowy sierpnia i Święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, które także wypada w tym roku w czwartek. Podobnie jak miało to miejsce w przypadku Bożego Ciała, urlop następnego dnia jest równoznaczny z czterodniowym weekendem (od 15 do 18 sierpnia).
O ile cały wrzesień i październik spędzimy w pracy, o tyle w listopadzie czekają nas aż dwie tzw. trzydniówki. I to bez konieczności brania dodatkowych dni urlopu. Na piątek wypada bowiem wolne od pracy Święto Wszystkich Świętych (1 listopada), a na poniedziałek Narodowe Święto Niepodległości (11 listopada). W obu przypadkach weekend potrwa więc o jeden dzień dłużej.
Idealną okazją do odpoczynku będzie też Boże Narodzenie, które przypada w tym roku na środę i czwartek. Wolne w poświąteczny piątek to pięć dni laby. Jeśli jednak dorzucimy jeszcze urlop w poniedziałek 23 grudnia oraz wtorek 24 grudnia zyskamy jeszcze jeden weekend i w sumie aż dziewięć dni bożonarodzeniowej przerwy od obowiązków służbowych.
Zaledwie osiem dni urlopu może więc pozwolić nam odpoczywać przez całe 26 dni! Zatem kalendarze w dłoń i można planować nawet kilka weekendowych wyjazdów.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Może zamieńmy wolne z roboczymi przecież w tym kraju jest tak dobrze, że nie musimy pracować