Aż siedem tzw. długich weekendów serwuje nam układ kalendarza na 2014 rok, i to przy zaledwie trzech dniach wykorzystanego urlopu. Odpowiednie operowanie przysługującymi nam dniami wolnymi pozwoli zresztą odpoczywać od pracy przez ponad 130 dni tego roku! Okazji do "naładowania akumulatorów" z pewnością więc nie zabraknie.
Pierwszy tegoroczny długi weekend na dobrą spraw właśnie trwa. Urlop wzięty 2 i 3 stycznia daje bowiem w sumie aż sześć dni wolnego. Są jednak i tacy, którzy domową labę rozpoczęli jeszcze przed Bożym Narodzeniem. Dodatkowe pięć dni wolnego (tj. 23, 24, 27, 30 oraz 31 grudnia) dają bowiem w sumie prawdziwe zimowe wakacje, bo trwające aż 17 dni! (od 21 grudnia do 6 stycznia).
Po pracowitych lutym, marcu i kwietniu znów nadarzy się okazja na dłuższy odpoczynek. Cztery dni wolnego na przełomie kwietnia i maja dadzą w sumie 9-dniową majówkę, trwającą od 26 kwietnia do 4 maja. Jest też wersja skromniejsza - 4-dniowa, wymagająca zaledwie jednego dnia urlopu (2 maja) oraz "ekstremalna", pozwalająca odpoczywać od Wielkanocy aż do 4 maja, czyli przez całych 16 dni. W tym wypadku należy wziąć 8 dni urlopu - od 22 do 25 kwietnia, od 28 do 30 kwietnia oraz 2 maja.
Następne długie weekendy czekają na nas w czerwcu i sierpniu przy okazji świąt Bożego Ciała oraz Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. W pierwszym przypadku wolne w piątek 20 czerwca oznacza 4-dniowy weekend, a jeśli zwolnimy się z pracy także od poniedziałku do środy przed czwartkowym świętem - wydłużymy sobie relaks do 9 dni. W przypadku sierpniowego święta bez konieczności brania dodatkowych dni urlopu odpoczywać będziemy przez trzy dni, od 15 do 17 dnia miesiąca.
Kolejny długi weekend przypada na połowę listopada. Wszystkich święta obchodzić będziemy w tym roku co prawda w sobotę, ale Narodowy Dzień Niepodległości jest we wtorek, a to oznacza, że urlop wzięty dzień wcześniej da nam w sumie 4 dni odpoczynku.
Na koniec zostaje Boże Narodzenie, które podobnie jak w ubiegłym roku będzie okazją do naprawdę długiego odpoczynku. Oba świąteczne dni wypadną w czwartek i piątek. Pierwsza z opcji, zakładająca trzy dni dodatkowego urlopu od 22 do 24 grudnia to w sumie 9 dni wolnego. Druga, bardziej rozbudowana, obejmuje 8 dni wziętego urlopu, które dają nam w sumie aż 18 dni (!) laby - od 20 grudnia do 6 stycznia.
Jeśli więc wykonywane zawody na to pozwalają, w 2014 roku czeka nas sporo czasu wolnego.
Oprac. Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze