W świątecznym wydaniu "Gazety Kartuskiej" przedstawiono osoby, które w ostatnim czasie zaistniały w polskim, medialnym światku. Jedne na dłużej, jak Tomasz Fopke czy Sylwia Kubryńska, inne na krócej, jak debiutująca Iza Kąkol. W najnowszym numerze tygodnika znów można przeczytać na temat pani Sylwii, której książka "Last Minute" przebojem zdobywa czytelniczy rynek.
Spotkanie z autorką w Sopocie
We wtorek, 19 kwietnia w Klubie Atelier Teatru im. Agnieszki Osieckiej w Sopocie, odbyło się spotkanie z autorką tej popularnej powieści. Pani Sylwia opowiadała nie tylko o książce, ale też o powszechnym coraz bardziej zjawisku seksturystyki i polskich kobietach, podążających za dowartościowaniem i uczuciem do egzotycznych krajów. Rozmowę z autorką przeprowadziła Barbara Piórkowska, a fragmenty powieści czytała znana trójmiejska aktorka - Edyta Janusz Ehrlich. Wszystko to odbywało się w egzotycznej oprawie przepięknych fotografii Afryki Północnej, autorstwa Macieja Jawornickiego, słynnego podróżnika i fotografa.
Fragmenty książki zachęcają do czytania
"Kobieta lubi usłyszeć komplement - śmieje się Arab. Że ma oczy ładne - to na początek. Drugi komplement - włosy. Włosy masz piękne, to naturalne? Ona mówi, że tak, w to trzeba uwierzyć. Z zachwytem dotknąć, powiedzieć: "ach!" (…). "Biała kobieta to chce usłyszeć. Przyjeżdża tu po to. Po to przywozi swój portfel". - tym cytatem z książki Last Minute Sylwii Kubryńskiej rozpoczęła czytanie fragmentów książki Edyta Janusz Ehrlich.
Zebrani w klubie czytelnicy
bardzo chętnie włączali się do dyskusji. Rozmawiano o tym, czy ta książka wnosi coś nowego czy faktycznie porusza dotąd nietykane problemy, czy jest warta przeczytania? Padało wiele różnych hipotez. Czy "Last Minute" to tylko historia romansu Polki z Tunezyjczykiem, czy może jednak autorka poruszyła temat głębszy, bardziej dotykający tamtego regionu w konfrontacji z biedą i obecną sytuacją socjalną w Tunezji. I, oczywiście, najważniejszy temat, czyli seksturystyka. Czy autorce udało się zgłębić meritum problemu? Czy "Last Minute" to tylko historia romansu Polki z Tunezyjczykiem, a może jednak głębsza analiza?
- To jest książka o poczuciu własnej wartości - zauważyła B. Piórkowska, co wywołało dyskusję na sali:
- A dlaczego kobiety jadą do krajów arabskich po te komplementy? - nie mógł zrozumieć młody mężczyzna, ale szybko uzyskał odpowiedź od blondwłosej dziewczyny:
- Bo wy nam ich nie mówicie!
Żeby załagodzić sytuację, autorka zaproponowała, aby po spotkaniu każdy mężczyzna przygotował minimum pięć komplementów dla swojej kobiety. Cała sala zareagowała na tę propozycję aplauzem.
Atmosfera tego spotkania była na pewno wyjątkowa, a sama Sylwia Kubryńska zaskoczyła nie tylko znajomością tematu, ale również poczuciem humoru i elokwencją, którymi zjednała sobie uczestników spotkania. Jeśli ktoś znalazł się przypadkiem w klubie Atelier tego wieczoru, bez namysłu dołączył do spotkania. Takiej atmosferze jaka zapanowała wczoraj w sopockim teatrze nie sposób się było oprzeć.
W jednym z kolejnych wydań "Gazety Kartuskiej" opublikowany zostanie wywiad z autorką z Banina.
nadesłane/L.P.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze