Henryka Krzywonos wraz z mężem Krzysztofem Strychalskim z Glincza zostali laureatami tegorocznej edycji konkursu "Srebrne Jabłka" organizowanego przez miesięcznik "Pani".
Kim jest Henryka Krzywonos - to chyba wie każdy, kto mieszka w naszej gminie. To ona 15 sierpnia 1980 zatrzymała prowadzony przez siebie tramwaj. Zdarzenie to bywa określane jako początek strajku gdańskiej komunikacji publicznej w okresie wydarzeń sierpniowych.
Henryka Krzywonos mieszka z mężem, Krzysztofem Strycharskim w Glinczu, w gminie Żukowo. Ich historia małżeńska urzekła czytelników miesięcznika "Pani", którzy oddając swoje głosy na tę parę postanowili uhonorować ją statuetką "Srebrne Jabłko". Jabłko rozkłada się na dwie połówki. Na każdej z nich wygrawerowane jest imię współmałżonka.
- Nasze "jabłko" składa się z zupełnie różnych połówek - opowiada pani Henryka. - Ja jestem emocjonalna, niekonsekwentna, miękka, zwłaszcza dla dzieci. Mój mąż to wzór stanowczości i spokoju. Jesteśmy różni, dlatego się uzupełniamy.
Pani Henryka bierze łyk kawy z dużego kubka, jej opowieści przysłuchuje się syn, Tomek. Uśmiechają się do siebie, ale nagle pani Henryka poważnieje:
- Najważniejszy w małżeństwie jest wzajemny szacunek. Jest to podstawa, na której dopiero można budować to zwariowane uczucie jakim jest miłość. Szacunek i wiara w siebie. Trzeba się też lubić - zaznacza. - Wtedy każdy dzień rozłąki przypomina jak dobrze jest nam ze sobą.
Henryka Krzywonos i Krzysztof Strycharski są małżeństwem od 24 lat. Dzięki nagrodzie "Srebrne Jabłko" spędzili ze sobą "sam na sam" dwa dni w hotelu Polonia w Warszawie. Sami pierwszy raz od 21 lat. Przedtem - zawsze byli z rodziną, z dziećmi.
- O czym rozmawialiście w tym hotelu? - pytam.
Pani Henryka znów patrzy na syna, znów się uśmiecha.
- Trochę o sobie rozmawialiśmy... - zawiesza głos. - Ale głównie o...
- O dzieciach? - zgaduję.
Tomek się śmieje.
- Całe nasze wspólne życie to dzieci - wyjaśnia pani Henryka.
Henryka Krzywonos bardzo cieszy się z przyznanej nagrody. Podkreśla, że najważniejsze znaczenie ma dla niej to, że ludzie, czytelnicy zdecydowali o takim wyborze. Tak, cieszy się, ale jednocześnie żałuje pozostałych:
- Głosowałam na Andrzeja Grabowskiego i jego żonę. Szkoda, że nie wygrali...
Tradycja przyznawania statuetek sięga 1993 roku. Henryka Krzywonos i Krzysztof Strycharski zajęli pierwsze miejsce, druga nagroda powędrowała do Marii Czubaszek i Wojciecha Karolaka, trzecie miejsce zajęli Kamila i Andrzej Łapiccy.
Pani Henryka jest także nominowana przez Twój Styl do tytułu Kobiety Roku. Można oddawać głos na mieszkankę naszej gminy do 13-go lutego.
Henryka Krzywonos pomagała internowanym podczas stanu wojennego, była też kolporterką wydawnictw podziemnych. Po podpisaniu w Stoczni Gdańskiej porozumienia z dyrekcją i ogłoszeniu przez Lecha Wałęsę końca strajku wraz z Aliną Pienkowską, Anną Walentynowicz i Ewą Osowską zatrzymywała na bramach robotników opuszczających stocznię, co zapobiegło zakończeniu strajku. 31 sierpnia znalazła się wśród sygnatariuszy porozumień sierpniowych, wkrótce została odwołana z prezydium MKZ Gdańsk przez komitet założycielski NSZZ "Solidarność" w jej zakładzie pracy.
Represjonowana, objęta została nakazem opuszczenia Gdańska, pozbawiona możliwości zatrudnienia. Podczas jednej z rewizji została dotkliwie pobita, na skutek czego straciła ciążę.
Od 1994 prowadziła rodzinny dom dziecka w Gdańsku, wychowując łącznie wraz z mężem dwanaścioro dzieci.
Henryce Krzywonos został poświęcony film dokumentalny "Świat bez tajemnic - Oni zrywali Żelazną Kurtynę - Polska, Henryka Krzywonos i narodziny Solidarności" w reżyserii Małgorzaty Buckiej (produkcja Francja 2008) oraz książka Agnieszki Wiśniewskiej "Duża Solidarność, mała solidarność. Biografia Henryki Krzywonos."
Sylwia Kubryńska/UG Żukowo
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze