Reklama

Stanisław Lamczyk o zmianach w ordynacji samorządowej. Poseł Ziemi Kaszubskiej zaprasza do dyskusji

31/08/2006 11:27
Kto się bał wysłuchania publicznego
w sprawie zmian w ordynacji samorządowej ?


Chaos wokół samorządowej ordynacji wyborczej i nieudana próba skorzystania z bardzo pożytecznej w demokratycznym państwie instytucji wysłuchania publicznego pokazują, jak groźne dla demokratycznego państwa mogą być niektóre zachowania polityków.

Liczono, że wysłuchanie publiczne, jako nowa instytucja zostanie po raz drugi zastosowane w Sejmie w praktyce. Politycy ci wymuszając naprędce zmiany w ordynacji wyborczej do samorządów, szkodzą podstawowej instytucji demokratycznej, jaką są wolne wybory samorządowe. Tym samym przy tej okazji próbuję się zdyskredytować kolejną jeszcze świeżą instytucję, która nie zdążyła jeszcze okrzepnąć w naszym życiu demokratycznym.

Aby przybliżyć temat należałoby zapytać: CO TO W OGÓLE JEST WYSŁUCHANIE PUBLICZNE? – jest to forma "rozmowy”, dialogu między strukturami demokratycznego państwa a obywatelami. W państwach o długiej tradycji demokratycznej wysłuchanie publiczne to bardzo ważna instytucja. W Polsce nabrała ona kształtu wraz z uchwaleniem ustawy lobbingowej, która weszła w życie 7 marca 2006 r. i stanowi nowy, fakultatywny, dodatkowy etap w procesie stanowienia prawa.

Wysłuchanie publiczne nie jest więc żadną obstrukcją, figlem legislacyjnym ani czczą gadaniną, jak można było wywnioskować z komentarzy pojawiających się w mediach, w kontekście zmiany w ordynacji samorządowej.
Wysłuchanie publiczne to szansa na przekazanie przez obywateli władzy własnej opinii na temat projektowanych zmian w prawie.

W Polsce WYSŁUCHANIE PUBLICZNE nie jest jeszcze szeroko praktykowane. Problem tkwi w tym, że oprócz zapisów prawnych, procedur w procesie stanowienia prawa winny mieć zastosowanie zdrowy rozsądek i dobry obyczaj, które mógłby sprawić, że wysłuchanie publiczne, mimo pewnych niedostatków stałoby się doskonałym mechanizmem korygowania podejmowanych przez parlament decyzji, angażującym w ten proces obywateli. Ażeby zdrowy rozsądek znajdował zastosowanie a dobry obyczaj dalej się kształtował, potrzebna jest dobra wola i praktyka.

Wysłuchanie publiczne jest narzędziem, którego politycy i urzędnicy mogą używać od dawna. Nie chodzi o to, żeby realizować tę procedurę podczas procedowania nad wszystkimi projektami ustaw i rozporządzeń. Ta szczególna instytucja, powinna być wykorzystana w szczególnych przypadkach. Jest rzeczą subiektywną, co należy uznać za taki przypadek.

Nie można zaprzeczyć, że często przedkładane są ustawy bardzo kontrowersyjne i brzemienne w skutki, w takich przypadkach wysłuchanie publiczne należy przeprowadzić. Domagają się tego, wielokrotnie organizacje pozarządowe i biznesowe.

Wydawało się, że właśnie nadarzyła się idealna okazja do wykorzystania instytucji wysłuchania publicznego w trakcie prac nad nowelizacją ordynacji samorządowej. Ale zamiast z niej skorzystać, próbuje się ją zniszczyć. W sprawie zmiany ustawy „Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw”, dotyczącej każdego obywatela, wysłuchanie publiczne zostało potraktowane nie jako narzędzie dialogu obywatelskiego, ale jako instrument walki politycznej.

Ostatecznie koalicja przeforsowała w Sejmie proponowane zmiany tj. wprowadzenie bloków wyborczych, co prowadzi do wypaczenia wyników wyborów. W skrócie wygląda to tak, iż mimo, że głosujemy np. na pana Formelę z komitetu wyborczego „A” to nasz głos może dać mandat panu Kowalskiemu z komitetu wyborczego „B”, choć wcale nie popieramy poglądów tego drugiego.

Niestety, na domiar złego w Senacie dokonano zmian jeszcze bardziej deformujących rezultaty wyborów. Chodzi o 5% próg, poniżej którego dany komitet wyborczy w ogóle nie uczestniczy w podziale mandatów, a jego wynik nie dolicza się do wyniku wyborczego bloku. Tak było dotychczas i Sejm w bieżącej nowelizacji tego nie zmienił. Jednak Senat postanowił, iż nawet, jeżeli komitet wyborczy zdobędzie mniej niż 5% głosów, to jego wynik jest doliczany do rezultatu, jaki osiągnął blok.

Rozwiązanie takie przyjęto mimo zarzutów ekspertów sejmowych, którzy wskazywali, iż prowadzi to do naruszenia konstytucyjnej zasady równości i gorszego traktowania komitetów, które pójdą do wyborów samodzielnie nie tworząc bloków i muszą same pokonać 5% próg.

Skutkami wprowadzonych zmian będą większe niż obecnie rozdrobnienie polityczno – programowe przyszłych rad, poważne ograniczenie liczby radnych z komitetów niezblokowanych – co uderzy w małe lokalne komitety wyborców. Dodatkowo przewidywanym efektem ubocznym będzie niska frekwencja, jako protest wyborców wobec niezrozumiałej i prowadzanej pośpiesznie procedury oraz rzecz bardzo niepokojąca dla istoty samorządności lokalnej, mianowicie upolitycznienie samorządu terytorialnego.

Poseł na Sejm RP
Stanisław Lamczyk
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    miss yogi - niezalogowany 2006-09-23 00:40:26

    ACH TEN LOCZEK, JAKIE WSPANIAŁE JEST TO ZDJĘCIE, KOCHAM PANA PANIE POŚLE!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Markiz - niezalogowany 2006-09-02 22:48:16

    Przepraszam bardzo, ale nie bardzo rozumiem o co panu posłowi chodzi? Czy jest to głos wołającego w puszczy, czy być może skarga? Jeżeli poseł ma problemy to do "Przyjaciółki" A tak na marginesie, to co pan poseł załatwił z listy obiecanek wyborczych?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    chestero - niezalogowany 2006-09-01 12:24:18

    kaz dołączam się do pytania :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości