Do tragicznego zdarzenia doszło we wtorek 13 kwietnia br. w pobliżu Starej Huty (gm. Kartuzy). Młody mężczyzna, siedzący w przyczepie, którą ciągnął traktor, w pewnym momencie wpadł pod jej koła. Wypadek spowodowało zachwianie pojazdu przez nierówności na drodze gruntowej, którą jechał. Sprawę bada kartuska prokuratura.
Dwaj mężczyźni wracali ze zrębu drzew w pobliskim lesie. Młodszy z nich kierował ciągnikiem. Starszy zaś siedział w przedniej części dołączonej do traktora przyczepy. W pewnej chwili doszło do zachwiana pojazdu na nierówności drogi gruntowej, którą jechał ciągnik. Pasażer przyczepy wypadł z niej i trafił prosto pod jej koła. Zginął na miejscu.
Jak wykazała sekcja zwłok, mężczyzna doznał szereg obrażeń, w związku z czym nie miał szans na przeżycie. Najpierw został on uderzony przez pojazd, a zaraz potem wpadł bezpośrednio pod jego koła. Jak powiedział Marek Kopczyński z Prokuratury Rejonowej w Kartuzach, przesłuchano już ważnych w tej sprawie świadków, m. in. mężczyznę, który kierował ciągnikiem.
- Kierowca traktora opisał całą sytuację. Jego zeznanie jest zgodne z tym, co udało nam się ustalić na miejscu zdarzenia - stwierdził prokurator. - To co się stało jest dla niego osobistą tragedią. Postawiono mu zarzut naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym. - Obecnie czekamy jeszcze na opinię biegłych m. in. z zakresu techniki samochodowej. Rozważana jest też możliwość powołania biegłego z zakresu ruchu drogowego - dodał.
Jak oznajmił prokurator Marek Kopczyński, na opinię biegłego należy poczekać co najmniej miesiąc. Jeżeli zaś chodzi o kierującego ciągnikiem, sprawa najprawdopodobniej zostanie rozstrzygnięta w sądzie.
Andrzej Baranowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze