Książka Romy Ligockiej, autorki biograficznej powieści pt. "Dziewczynka w czerwonym płaszczyku", była tematem pierwszego w tym roku spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki działającego przy Gminnej Bibliotece Publicznej w Stężycy.
Autorka jest znaną malarką, pisarką, scenografką i kostiumologiem. Jest kuzynką reżysera Romana Polańskiego i przyjaciółką fotografika Ryszarda Horowitza, uratowanego z obozu koncentracyjnego przez Oskara Schindlera. Jej losy, tak jak losy jej przyjaciół i wielu innych żydowskich dzieci z czasów wojny, zostały naznaczone piętnem Holocaustu.
Każdy kto oglądał czarno-biały film Stevena Spielberga pt. "Lista Schindlera" pamięta jedyne kolorowe ujęcie - dziewczynkę w czerwonym płaszczyku. Roma Ligocka na premierze filmu w 1994 roku w Krakowie widzi w niej siebie. Jest to impuls do spisania własnych wspomnień.
Od pierwszych stron książka przyciąga uwagę czytelnika. Mała dziewczynka przeżywająca piekło prześladowań w getcie, a także poza nim. Strach, głód, brud, zimno i próba przetrwania, mimo wszystko. Autorka opowiada o swych bliskich, których część zginęła w Auschwitz. Ona przeżyła, bo uciekła z matką z krakowskiego getta. Pukały do wielu polskich drzwi, które zatrzaskiwano przed nimi w obawie o własne życie.
Schronienie znalazły w rodzinie Kierników, z której były wielokrotnie wyrzucane, ale do której wracały i dzięki niej przetrwały. Historię swojej rodziny opowiada z puntu widzenia dziecka. Opisuje stracone dzieciństwo - "pożyczony dom i pożyczoną rodzinę", chwile strachu i rozpaczy, tęsknoty za babcią i ojcem, a po wojnie zmaganie się z koszmarami, próby powrotu do normalnego życia i szukanie własnej tożsamości.
Według uczestniczek spotkania książka jest bardzo ciekawa i wciągająca ze względu na dramatyczną szczerość autorki, opisującej nie tylko straszny okres Holocaustu, ale także okres powojenny - towarzyszącą jej przez całe życie traumę z dzieciństwa i jej wpływ na podejmowane decyzje.
nadesłane/Grażyna Wesołowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze