„Mama, ja nie chcę umrzeć, ale jeśli umrę, oddajcie moje narządy do przeszczepienia"- te słowa rozdarły nasze serca na pół. To niesamowite, że w swoim cierpieniu odnajduje siłę i myśli o pomaganiu innym - tak o 12-letnim Ksawerym pisze jego mama Ania. Młody mieszkaniec powiatu kościerskiego od kilku miesięcy walczy z ostrą białaczką limfoblastyczną. Szansą na ratunek dla chłopca jest przeszczep szpiku od niespokrewnionego dawcy. W niedzielne popołudnie i wieczór podczas imprezy w Stężycy, chętni mogli zarejestrować się w bazie DKMS i dać chorym szansę na nowe życie.
W Polsce co godzinę ktoś dowiaduje się o tym, że ma raka krwi. Dwa miesiące temu diagnozę o ostrej białaczce limfoblastycznej usłyszał 12-letni Ksawery z Dziemian. Szansą na powrót do zdrowia jest dla niego znalezienie bliźniaka genetycznego.
Ksawery, ma tylko 12 lat, ale już od dawna wie, kim chciałby być w przyszłości. Jego marzeniem jest założenie własnej firmy transportowej i samodzielne prowadzenie ciężarówek i obsługa koparek. Do czerwca życie Ksawerego i jego rodziny pełne szczęścia. Pod koniec ubiegłego roku urodził się Oliwier, młodszy braciszek Ksawerego. Dwa miesiące temu padła jednak diagnoza, która zmieniła całe życie rodziny. Ksawerego od dłuższego czasu bolał brzuch. Po badaniach okazało się, że przyczyną tego jest ostra białaczka limfoblastyczna. Ksawery trafił do szpitala.
- Ksawery, mimo swojego wieku, bardzo dorośle postrzega wszystko, co dzieje teraz wokół niego. Codziennie zmaga się z bólem, nieprzyjemnym leczeniem i w nieskończoność dłużącym się czasem na oddziale. Na zawsze w mojej pamięci pozostaną słowa mojego synka „Mama, ja nie chcę umrzeć, ale jeśli umrę, oddajcie moje narządy do przeszczepienia". Te słowa rozdarły nasze serca na pół. To niesamowite, że w swoim cierpieniu odnajduje siłę i myśli o pomaganiu innym. Te słowa stały się dla nas motywatorem do działania. Chcemy pomóc nie tylko Ksaweremu, ale również innym Pacjentom z oddziałów hematoonkologicznych, którzy poszukują dawcy niespokrewnionego. Chcemy dorównać siłą i odwagą naszemu synkowi. Chcemy być dla niego wsparciem – pisze mama chłopca.
W niedzielę w Stężycy odbyła się akcja rejestracji potencjalnych dawców szpiku DKMS. Osoby o wielkich sercach dołączyły do bazy, by dać szansę Ksaweremu i innym chorym na powrót do zdrowia.
Fundacja DKMS to aktualnie największa baza dawców szpiku w Polsce, w której zarejestrowanych jest i1 777 922 (kwiecień 2021) potencjalnych dawców szpiku, a już 9013 (kwiecień 2021) osób oddało swoje komórki macierzyste lub szpik, dając szansę na życie pacjentom zarówno w Polsce, jak i na świecie.
Dla tych, którzy chcieliby dołączyć do bazy, a dotąd nie mieli ku temu okazji, istnieje możliwość rejestracji internetowej.
Proces rejestracji
Wejdź na stronę www.dkms.pl. Odpowiedz na kilka pytań i zamów swój bezpłatny pakiet rejestracyjny. Fundacja DKMS prześle go na wskazany adres. Wypełnij przesłany formularz, pobierz wymaz z wewnętrznej części policzka i całość odeślij do nas. Fundacja przebada Twój wymaz i określimy Twoje HLA (antygeny zgodności tkankowej) - na ich łączy dawców i pacjentów. Po przebadaniu wymazu i wprowadzeniu danych do bazy staniesz się aktywnym potencjalnym Dawcą. Od tego momentu momentu Twoje zgłoszenie brane jest pod uwagę przy każdym przeszukaniu bazy dla pacjentów potrzebujących przeszczepienia komórek komórek z całego świata.
Kto może zostać dawcą?
W bazie DKMS może zarejestrować się każdy zdrowy człowiek pomiędzy 18 a 55 rokiem życia, ważący minimum 50 kg (bez dużej nadwagi).
Jak wygląda przeczep?
Istnieją dwie metody pobrania szpiku. W 80 proc. przypadków komórki macierzyste pobierane są z krwi obwodowej. Na cztery dni przed pobraniem dawca przyjmuje specjalne zastrzyki z preparatem, który ma zwiększyć ilość komórek macierzystych w krwi. Podczas ich przyjmowania u dawcy mogą wystąpić objawy podobne do grypy, wiąże się to z tym, że komórki macierzyste to substancja produkowana naturalnie przez człowieka m.in. podczas infekcji.
Pobranie przypomina nieco proces oddawania krwi. W dniu pobrania na obu przedramionach dawcy zakłada się tzw. dojścia dożylne. Krew przepływa z jednego ramienia do tzw. separatora komórek i wraca przez drugie ramię do organizmu. Zabieg nie wymaga hospitalizacji i trwa około 4-5 godzin
Druga metoda to pobranie szpiku z talerza kości biodrowej. Dawca trafia do szpitala na dzień przed zabiegiem i zostaje poddany badaniom. Następnego dnia odbywa się zabieg. Przeprowadzany jest pod narkozą. Z talerza kości biodrowej (a nie jak wiele osób sądzi - z rdzenia kręgowego) pobiera się około 1 litr mieszaniny krwi i szpiku. Płyn zawiera około 5 proc. szpiku kostnego, który całkowicie się regeneruje w ciągu około dwóch tygodni. Łącznie dawca spędza w szpitalu około 2-3 dni, jedyne zagrożenie przy tym zabiegu ogranicza się do powszechnego ryzyka związanego z podaniem narkozy. Po pobraniu szpiku przez kilka dni miejsce wkłucia może lekko pobolewać, odczuwany ból podobny jest do stłuczenia.
Warto dodać, że wszystkie koszty związane z procesem pobrania komórek takie jak dojazd do szpitala, zakwaterowanie itp., pokrywane są przez fundację DKMS. Na okres pobrania dawcy przysługuje zwolnienie z pracy płatne w 100 proc.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze