Reklama

Stężyca. "Ukryte żony" okiem DKK

04/10/2013 12:34
Claire Avery i jej "Ukryte żony" były tematem ostatniego spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki w Stężycy. Członkowie zebrali się już tradycyjnie w miejscowej bibliotece i tam dzielili się swoimi wrażeniami z lektury.

Akcja powieści toczy się w zamkniętym środowisku sekty religijnej zbliżonej do ruchu mormonów, uznającej wielożeństwo i bezwarunkowe podporządkowanie się przywódcy grupy - prorokowi, który wg wyznawców otrzymuje "wskazówki" bezpośrednio od Boga. W tej pseudoreligijnej grupie w najgorszej sytuacji są dziewczynki w wieku od 13 lat, które wybierane są przez mężczyzn w akcie "objawienia", co w praktyce oznacza, że bez pytania o zgodę przywódca sekty może je zatwierdzić na żony dla mężczyzn, którym się "objawiły", czyli wpadły w oko.

W takiej sytuacji znalazły się dwie siostry - Sara i Rachel. Sara ma zostać żoną swego starego wuja, a o piękną Rachel ubiega się aż osiemnastu mężczyzn, w tym sam prorok. Mimo że każda próba przeciwstawiania się sekcie wydaje się z góry przegrana, dziewczęta podejmują walkę o swą przyszłość i normalne życie.

W czasie dyskusji klubowiczki stwierdziły, że książka jest bardzo irytująca. W normalnym społeczeństwie takie dobrowolne poddanie się zniewoleniu i manipulacji "proroka" wydaje się niemożliwe, a jednak się zdarza. Panie z klubu próbowały odpowiedzieć na pytanie: dlaczego tak się dzieje? Przygotowano informację o ruchu mormonów, który istnieje również w Polsce i ma około 1500 wyznawców. Mormoni od 1890 r. nie praktykują wielożeństwa, ale istnieje wiele odłamów, które tego zakazu nie przestrzegają. Przykładem takiej zamkniętej sekty, rządzącej się swoimi prawami, a dokładniej - prawami mężczyzn, jest środowisko opisane przez Claire Avery.

nadesłane/Grażyna Wesołowska
Oprac. BG
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości