Zgromadzenie publiczne na drogach gminy Kartuzy, Żukowo i Somonino w piątek spowodowało utrudnienia dla kierowców, wymuszając konieczność korzystania z alternatywnych tras. Opłacalność rolnictwa jest coraz bardziej zagrożona przez planowane zmiany wprowadzane przez Unię Europejską, co wywołuje obawy i sprzeciw ze strony miejscowych rolników.
W piątek od godziny 9:00, zorganizowane było zgromadzenie publiczne na drogach gminy Kartuzy, Żukowo i Somonino, które spowodowało utrudnienia dla zmotoryzowanych. Policja sugerowała korzystanie z alternatywnych tras, szczególnie dla kierowców podróżujących trasą Chwaszczyno – Kościerzyna. Opłacalność rolnictwa jest zagrożona ze względu na planowane zmiany wprowadzane przez Unię Europejską, takie jak ekoschematy i zielony ład, które mogą doprowadzić do upadku całej branży w Polsce. Rolnicy obawiają się nadmiernego obciążenia biurokratycznego oraz spadku dopłat.
-Opłacalność rolnictwa jest obecnie na wyczerpaniu. Unia Europejska chce doprowadzić do upadku całego rolnictwa w Polsce poprzez wprowadzenie ekoschematów, zielonego ładu oraz nadmierną biurokrację, która nie jest potrzebna w takiej ilości. Jestem zdania, że nie możemy pozwolić, aby cała nasza branża została zniszczona. Dotychczasowa dopłata do paliwa w Unii wynosiła 2 złote, a teraz została obniżona do 1,40 zł z powodu akcyzy paliwowej. W efekcie nie mamy już praktycznie z czego żyć. Koszty produkcji rosną, podczas gdy ceny produktów spadają. Na przykład koszty energii stale wzrastają, a wartość naszych produktów stale maleje. Hipermarkety osiągają ogromne zyski, co jest szczególnie widoczne w przypadku mięsa, które możemy sprzedawać po 6 zł, a w sklepach kosztuje ono aż 30 zł. To niesprawiedliwe wykorzystywanie nas, rolników. Musimy wspólnie walczyć, ponieważ wszyscy jesteśmy na tym samym wózku. Nasze protesty nie dotyczą tylko nas samych, ale przede wszystkim dobrobytu całego narodu. Musimy przyjrzeć się, jak rolnictwo wpływa na całe państwo. Choć już jestem na emeryturze, spędziłem 50 lat pracując w rolnictwie. Teraz musimy działać razem! - oświadczył Mirosław Kroll, rolnik z Bielaw.
Reklama
Decyzja Komisji Europejskiej o przedłużeniu bezcłowego handlu z Ukrainą do 2025 roku oraz wprowadzenie zmian dotyczących upraw rolniczych wywołała silne niezadowolenie wśród polskich rolników, Strajk, który zaczął się 9 lutego ma potrwać 30 dni. Rolnicy planują blokady granic, autostrad i dróg w całym kraju w ramach wielkiego strajku, który obejmie ponad 200 miejscowości w Polsce.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To dopiero początek. Oby górnicy, nauczyciele, służba zdrowia, policja i wszyscy inni przestali patrzeć tylko w swój garnek. Nie tylko rolników czeka walka. Dość obietnic i pięknych przemów! Jeszcze Polska nie zginęła!
To dopiero początek. Oby górnicy, nauczyciele, służba zdrowia, policja i wszyscy inni przestali patrzeć tylko w swój garnek. Nie tylko rolników czeka walka. Dość obietnic i pięknych przemów! Jeszcze Polska nie zginęła!