Tradycyjnie strażacy uczcili pamięć tych, którzy odeszli już z ich szeregów na wieczną służbę. W ostatnich dniach zapalili na ich grobach znicze, a w Dzień Zaduszny wzięli udział w specjalnej mszy świętej w intencji zmarłych strażaków zarówno tych zawodowych, jak i służących w ochotniczej straży pożarnej.
Tradycyjnie w Dzień Zaduszny, a więc w dniu, w którym szczególnie wspominamy tych, których nie ma już z nami, w Kartuzach wspominano strażaków, którzy odeszli już z ziemskiego posterunku i dostali się na wieczną wartę. Tych, którzy wypełnili już swoją ziemską misję, a teraz, spotyka ich nagroda życia wiecznego.
2 listopada, po rocznej koronawirusowej przerwie, strażacy spotkali się przy kartuskiej kolegiacie, by najpierw uczestniczyć w procesji żałobnej na parafialnym cmentarzu, a później wziąć udział we mszy świętej. Procesję żałobną uświetniła orkiestra dęta Ochotniczej Straży Pożarnej w Kartuzach.
Przygrywała ona także podczas nabożeństwa, podczas którego modlono się o łaskę życia wiecznego dla druhów, którzy wielokrotnie nie szczędząc sił i nie licząc czasu spieszyli na pomoc potrzebującym, często narażając przy tym własne zdrowie i życie.
- Wspominamy strażaków zawodowych i ochotniczej straży pożarnej. Chcemy dziś w ich intencji prosić o łaskę życia wiecznego. Tak, jak mówi pismo św. dusze sprawiedliwych są ręku Boga i nie dosięgnie ich żadna męka. Wierzymy, że te dusze są już w ręku Boga - podkreślali kapłani sprawujący mszę świętą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Modlenie się za zmarłych to pogański zwyczaj.
Modlenie się za zmarłych to pogański zwyczaj.