Trwają uroczystości odpustowe w sianowskim sanktuarium. Przez tydzień tysiące wiernych przyjeżdża oddać hołd "Królowej Kaszub". Nie zabrakło także druhów z 52 jednostek OSP z całego powiatu kartuskiego oraz funkcjonariuszy straży pożarnej. W czwartek wzięli oni udział w dedykowanej im mszy świętej.
Tradycyjnie, dwa razy do roku, strażacy z powiatu kartuskiego pielgrzymują do sianowskiego sanktuarium. W czwartek na czele z Pomorskim Komendantem Wojewódzkim st. bryg. Waldemarem Miłejko i Komendantem Powiatowym PSP w Kartuzach st. bryg. Edmundem Kwidzińskim stanęli u Tronu Matki Bożej Królowej Kaszub, by podziękować Jej za dotychczasową opiekę oraz powierzyć w Jej ręce dalszą służbę na rzecz ratowania życia i mienia ludzkiego.
Wspólna modlitwa druhów i funkcjonariuszy rozpoczęła się od uroczystego przemarszu do sanktuarium, gdzie strażacy wzięli udział w dedykowanej im mszy świętej. Nabożeństwu przewodniczył kapelan strażaków, ks. dr Ryszard Różycki. Homilię wygłosił zaś Przeor Klasztoru Karmelitów Bosych w Krakowie, który zwrócił uwagę na to, jaką rolę w społeczeństwie odgrywają strażacy, którzy narażając własne życie, bezinteresownie pomagają bliźniemu.
- Waszą służbę pełnicie ochotniczo, z własnej, nieprzymuszonej woli, z potrzeby serca, by służyć. By być tam, gdzie zagrożeni sąsiedzi potrzebują pomocy. Ochotniczo oznacza również po bratersku. Kto zostaje strażakiem, wchodzi w braterską wspólnotę. Żyjemy w czasach, kiedy ludzie podchodzą do życia tak interesownie - "co ja z tego będę miał", "czy to mi się opłaca". W ochotniczej straży pożarnej nie ma takich pytań, bo to co robicie, to "Bogu na chwałę, ludziom na pożytek". To jest służba, misja, powołanie, pomoc bliźniemu - coś bezinteresownego. Taką pracę wygradza nam sam Bóg - podkreślał w kazaniu ojciec Benedykt Belgrau.
- Mamy wiele służb mundurowych. Ze wszystkich tych służb, strażacy są najbardziej aktywni, najbardziej narażeni na niebezpieczeństwa, najbardziej nadstawiają głowę, bo zakres ich działalności jest ogromny. Strażacy muszą być w nieustannej gotowości, są zawsze na posterunku. Wasza służba wymaga hartu ducha, odwagi, ofiarności. Nie upadacie pod ciężarem nieszczęścia. Nie kapitulujecie. Często wchodzicie do akcji, kiedy inni opuszczają ręce, by ratować ludzkie życie i mienie, pomniejszyć brzemię nieszczęścia. Niech Matka Boska Sianowska Królowa Kaszub wyprasza Wam potrzebne łaski, a w wieczności za Waszą wierną służbę, niech sam Bóg będzie Wam nagrodą - podsumował.
Po nabożeństwie tradycyjnie zapalono znicze na grobie ks. Waldemara Piepiórki.
AL
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze