Rok 2020 pod względem ilości zdarzeń upłynął strażakom spokojniej niż 2019. Interweniowali 1643 razy, gdy rok wcześniej podejmowali aż 1933 interwencji. To najmniej wyjazdów od co najmniej dekady. Z uwagi na trwającą pandemię podsumowania minionego roku dokonano w wąskim gronie jedynie członków Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Kartuzach.
Z uwagi na wciąż trwającą pandemią koronawirusa w tym roku po raz pierwszy nie odbyła się narada roczna, w której brali udział przedstawiciele wszystkich jednostek OSP z terenu powiatu kartuskiego. Omówienia działań podejmowanych przez strażaków-ochotników w 2020 roku dokonano podczas czwartkowego posiedzenia Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Kartuzach, które odbyło się w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Sulęczynie.
- Głównym zadaniem Ochotniczych Straży Pożarnych było, jest i będzie niesienie pomocy ludziom zagrożonym lub poszkodowanym w różnego rodzaju nieprzewidzianych, a niekiedy tragicznych w skutkach zdarzeniach. Udział w akcjach ratowniczych, których przebieg jest zawsze inny, za każdym razem może nieść zagrożenie dla strażaków-ratowników. Dlatego tak znaczącą rolę w przygotowaniach do działań ratowniczych we wszystkich jednostkach, odgrywać powinny elementy mające na celu zapewnienie odpowiedniej gotowości bojowej, tzn. odpowiedni stan organizacyjny, bazę lokalową, maksymalne usprzętowienie dostosowane do występujących zagrożeń i prowadzeniem systematycznego szkolenia - podkreślał dh Edmund Kwidziński, prezes Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Kartuzach.
- Rok 2020 był inny od poprzednich. Z uwagi na pandemię koronawirusa nie odbyło się wiele zaplanowanych działań, w tym między innymi wojewódzki etap turnieju wiedzy pożarniczej czy obozy dla młodzieżowych drużyn pożarniczych. Niemniej obok działalności ratowniczej prowadzono intensywne prace organizacyjno - techniczne zmierzające do zapewnienia jak najwyższego poziomu przygotowań naszych własnych sił i środków ratowniczych w powiecie, zarówno na dziś, jak i na jutro - dodawał.
W 2020 roku strażacy wyjeżdżali do akcji aż 1643 razy. Odnotowali o 290 zdarzeń mniej niż w roku 2019. Na liczbę podejmowanych interwencji znacząco wpłynęła pandemia koronawirusa. Chociażby wprowadzenie lockdownu poskutkowało mniejszym ruchem na drogach, a co za tym idzie ograniczeniem liczby miejscowych zagrożeń.
W 2020 roku do pożarów strażacy ruszali łącznie 329 razy, to o 12,7 proc. mniej niż rok wcześniej, kiedy było ich 377. Znacznie spadła też liczba miejscowych zagrożeń. Tych w 2020 roku było 1275, rok wcześniej zaś o 14,1 proc. więcej -1485. W ubiegłym roku odnotowano również mniej alarmów fałszywych, było ich 39, w 2019 roku natomiast 71.
Wśród pożarów najwięcej odnotowanych tych dotyczących budynków mieszkalnych. Najczęstszą przyczyną ich powstawania były wady urządzeń grzewczych (108 przypadków), umyślne podpalenia (69 zdarzeń) oraz nieostrożność osób dorosłych (48 pożarów).
Największą liczbę zdarzeń, bo aż 466 tradycyjnie odnotowano na terenie gminy Żukowo. Na drugim miejscu znalazła się gmina Kartuzy, gdzie strażacy interweniowali przy 420 zdarzeniach. Na terenie gminy Sierakowice odnotowano 193 interwencji, a w gminie Somonino - 116. W gminie Przodkowo w 2020 roku były 116 zdarzenia, a w Chmielnie - 90. Z kolei 130 interwencji odnotowano w Stężycy, a 109 w Sulęczynie.
Do akcji w 2020 roku najczęściej wyjeżdżali druhowie z OSP Żukowo. W ich statystach zapisano 219 interwencji. Na drugim miejscu pod względem liczby wyjazdów jest OSP Sierakowice - druhów na alarm wzywano 161, a na trzecim OSP Banino, gdzie interwencji było 121. Warto odnotować, że w 2020 roku do akcji wyjeżdżali strażacy wszystkich 51 czynnie działających jednostek OSP z terenu powiatu kartuskiego.
- To pokazuje, że wszystkie jednostki są potrzebne, a ich działalność jest uzasadniona - spuentował dh Edmund Kwidziński, prezes Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Kartuzach.
Funkcjonariusze Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Kartuzach interweniowali łącznie przy 1008 zdarzeniach.
Ze statystyk wynika, że samorządy bardzo dbają o strażaków. Na ochronę przeciwpożarową w 2020 roku samorządy przeznaczyły ponad 9 mln zł. Dotacje na rzecz OSP pozyskiwano także z ministerstwa spraw wewnętrznych, Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku, czy Wojewódzkiego Fundusuz Ochrony Środowiska w ramach programu "Florek". W minionym roku jednostki ochotniczej straży pożarnej pozyskały tez środki z urzędów pracy w ramach tzw. tarczy antykryzysowej.
Dają z siebie 100 proc. Im wystarczy Twój 1 proc.
Podczas spotkania przypomniano także o możliwości przekazania swojego 1 proc.e na rzecz ochotniczej straży pożarnej. Choć w ten, niewielki sposób, można odwdzięczyć się ochotnikom za ich bezinteresowną służbę, zaangażowanie na rzecz ratowania zdrowia i życia ludzkiego oraz mienia. Warto dodać, że środki pozyskane z 1 proc. druhowie zazwyczaj przeznaczają na zakup dodatkowego wyposażenia jednostki.
Aby wesprzeć jednostkę OSP działającą na terenie danej miejscowości wystarczy podać numer KRS - 0000116212 i w rubryce "Cel szczegółowy" wpisać Związek Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczpospolitej Polskiej i podać nazwę odpowiedniej jednostki OSP - np. OSP Sulęczyno.
* Statystyki w zakresie ochrony przeciwpożarowej w powiecie kartuskim za 2020 roku zostały przygotowane przez st. kpt. Marka Szwabę z Komendy Powiatowej PSP w Kartuzach
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kiedy likwidacja PSP czyli fabryki produkującej 35 letnich emerytów ?
Zazdrosny? Trzeba się było uczyć a nie węgiel przerzucać, a w szkole kamieniami rzucać.
Ale czego ty się nauczyłeś , spać w czasie pracy w tej straży ? Leczenia odleżyn po spaniu w czasie roboty ? Zlikwidować PSP i jeszcze bardziej dofinansować OSP. 35-letnich emerytów w tym kraju nie potrzeba. Czas zmienić komunistyczne przywileje.
Koniec z "komunistycznym przywilejami" nastąpił prawie dekadę temu więc poczytaj zanim zaczniesz komentować.. Funkcjonariusze przyjęci do służby po 2013 roku muszą przepracować minimum 25 lat.
Kolega OSP wygląda na niespełnionego i sfrustrowanego strażaka, któremu się kiedyś nie udało dostać w szeregi PSP. Każdy ma jakiś wybór. PSP rzadko kiedy produkuje 35 letniego emeryta. To, że funkcjonariusz przyjęty przed 2012 rokiem nabywa prawa emerytalne po 15 latach służby, wcale nie znaczy, że idzie na emeryturę. Idzie tylko w dwóch przypadkach- stan zdrowia mu nie pozwala dalej pełnić służby w podziale bojowym lub czuje się wypalony zawodowo. Poza tym co to za emerytura po 15 latach -40 % pensji. Na twoim miejscu trochę poczytałbym o prawach emerytalnych, zanim w przyszłości znowu zaczniesz się na ten temat wypowiadać.
A ty nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafisz ? Pokaż kto może po 15 latach spania w robocie pójść na emeryturę, niską ale może pójść ? Pokaż gdzie takie kretyńskie przywileje ? Nie może być tak że moje podatki idą na młodych cwaniaczków na emeryturach. Pracować do 65 lat a jak zdrowie siądzie to na budowę albo na kasę do Biedronki.
a czy z PSP byli na tej naradzie w Sulęczynie, może akurat spali
Kolego OSP. Jest to bardzo ciekawe co próbujesz wmówić ludziom o podobnym ilorazie inteligencji do Twojego. Zapytam się więc jakie są Twoje doświadczenia związane ze służbą? Napisz coś co w jakiś sposób może usprawiedliwić Twój tok rozumowania. Bo moje doświadczenie mówi mi, że opowiadasz kocoboły. W gwoli ścisłości na służbie się nie śpi tylko czuwa.
Kolego OSP. Jest to bardzo ciekawe co próbujesz wmówić ludziom o podobnym ilorazie inteligencji do Twojego. Zapytam się więc jakie są Twoje doświadczenia związane ze służbą? Napisz coś co w jakiś sposób może usprawiedliwić Twój tok rozumowania. Bo moje doświadczenie mówi mi, że opowiadasz kocoboły. W gwoli ścisłości na służbie się nie śpi tylko czuwa.
Mam pytanie..jakiś czas temu widziałam, jak wóz strażacki z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi o 6.40 zjechał na bazę.. tak zwyczajnie jechał sobie i wyłączył to wycie dopiero w momencie skrętu do bazy. Chciałabym się dowiedzieć - po co? Co takie zachowanie ma na celu?
Mam pytanie..jakiś czas temu widziałam, jak wóz strażacki z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi o 6.40 zjechał na bazę.. tak zwyczajnie jechał sobie i wyłączył to wycie dopiero w momencie skrętu do bazy. Chciałabym się dowiedzieć - po co? Co takie zachowanie ma na celu?
Kiedy likwidacja PSP czyli fabryki produkującej 35 letnich emerytów ?
Zazdrosny? Trzeba się było uczyć a nie węgiel przerzucać, a w szkole kamieniami rzucać.
Ale czego ty się nauczyłeś , spać w czasie pracy w tej straży ? Leczenia odleżyn po spaniu w czasie roboty ? Zlikwidować PSP i jeszcze bardziej dofinansować OSP. 35-letnich emerytów w tym kraju nie potrzeba. Czas zmienić komunistyczne przywileje.