Wiedza teoretyczna i praktyczna umiejętność niesienia pierwszej pomocy osobom poszkodowanym kartuskich strażaków została sprawdzona przez przedstawicieli komendy wojewódzkiej PSP w Gdańsku. Jak się okazało wszyscy byli doskonale przygotowani i nie mieli najmniejszych trudności z zaliczeniem trzyczęściowego egzaminu.
Zarówno strażacy ochotnicy jak i funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej ciągle się dokształcają. Jednym z elementów ich szkoleń jest kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy. Każdy z funkcjonariuszy PSP musi co trzy lata podchodzić do egzaminu, który sprawdza gotowość do niesienia pomocy w sytuacjach zagrożenia.
Egzamin podzielony jest na trzy części:
- Pierwszy z elementów to pisemny test. Aby uzyskać zaliczenie i możliwość przystąpienia do kolejnych części należy odpowiedzieć prawidłowo na co najmniej 27 z 30 pytań. Drugim etapem jest indywidualna praca na fantomach dziecka i dorosłego. Ostatnim, trzecim etapem jest część, w której strażacy muszą wykazać się umiejętnością pracy w grupach. Zdarzeniem, które dominuje w ich pracy są wypadki komunikacyjne, dlatego też sprawdzamy ich kompetencje w tej dziedzinie. Analizujemy jak radzą sobie oni z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia, postępowaniem z poszkodowanym po przyjeździe na miejsce, wyciągnięciem poszkodowanego z pojazdu i udzieleniem pomocy np. zakładaniem opatrunku, użyciem defibrylatora, resuscytacją - mówi młodszy brygadier, lekarz Jarosław Stefaniszyn, koordynator ratownictwa medycznego komendy wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku.
W tym tygodniu egzamin przeszli wszyscy funkcjonariusze kartuskiej komendy. Jak się okazało, każdy przygotowany był doskonale uzyskał pozytywny wynik. Jednak szkolenia i egzaminy nie omijają też strażaków ochotników, którzy również przechodzą kursy pierwszej pomocy.
- Państwowe ratownictwo medyczne jest okrojone, ratownicy często potrzebują naszej pomocy, dlatego strażacy muszą być doskonale wyszkoleni. Nie może być żadnej różnicy między ochotnikiem a strażakiem zawodowym. Każdy, kto potrzebuje pomocy musi ją otrzymać na tym samym poziomie. Powiat kartuski znajduje się w ścisłej czołówce, jeśli chodzi o wiedzę i umiejętności strażaków-ochotników. Jednak w innych powiatach, szczególnie tych znajdujących się za Wisłą, te różnice są bardzo widoczne, problemów jest tam dużo więcej a osób szkolących się jest dużo mniej - mówi Jarosław Stefaniszyn.
Justyna Marszk Współpraca:Natalia Bobrowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Strażacy zdali egzamin kilka lat temuw Kartuzach, udzielając rannemu pod szpitalem w 2005.