Reklama

Strażacy wjeżdżają na Platformie. Radni PO za starą koalicją

21/11/2006 16:32
Stara koalicja w Radzie Powiatu będzie mogła rządzić kolejną kadencję. Ugrupowaniu, które zrzesza wszystkich urzędujących wójtów i miłośników ochotniczych straży pożarnych brakowało do szczęścia dwóch mandatów. Z pomocą przyszli radni kartuskiej PO.

Decyzją Juliusza Zielonki, Ryszarda Peeka i Marka Trepczyka z PO zbulwersowani są niektórzy członkowie Porozumienia Samorządowego. Ugrupowanie to zaledwie parę dni temu zawarło z działaczami Platformy zupełnie inne porozumienie. W myśl tego dokumentu, koalicję w radzie miało tworzyć 13 osób, poza radnymi Porozumienia i PO - również dwaj przedstawiciele komitetu PiS oraz radny "Checzy".

Skutkiem decyzji radnych PO, wyłaniająca się grupa, zamiast decydować o pracy starostwa powiatowego - znajdzie się w opozycji. Dotychczasowy układ, który przez kilka osób typowany był już "do odstrzału", znów będzie rozdawał karty.

- Jest mi bardzo przykro - mówi Michał Szyler, szef komitetu wyborczego Porozumienie Samorządowe. - Pan Zielonka przez cztery lata wetował uchwały poprzedniej rady powiatu, teraz z tą samą ekipą wchodzi w koalicję. To dla mnie bardzo dziwne.

Radni Porozumienia zaniepokojeni są również faktem, że wśród członków odnawiającej się koalicji znajduje się sporo osób o lewicowej przeszłości. "Jak można startując z listy partyjnej PO układać się z ludźmi wywodzącymi się z SLD albo nawet PZPR?" - pytają.

Juliusz Zielonka przekonuje, że porozumienie, jakie radni PO zawarli w pierwszej kolejności było jedynie zapisem "intencji dla prowadzenia rozmów o szerokiej koalicji". Nie przeszkadzało ono w tym, żeby wczoraj podpisać umowę koalicyjną z Samorządnymi Kaszubami, którego liderami są Janina Kwiecień oraz Edmund Kwidziński.

- Cele jakie ustalono z Porozumieniem były szczytne, ale w praktyce nierealne do osiągnięcia - tłumaczy Juliusz Zielonka. - Dlatego uznaliśmy, że propozycja Samorządnych Kaszub rokuje na lepszą współpracę w radzie.

Zielonka twierdzi, że koalicja nie zatrzaskuje drzwi przed członkami Porozumienia. "Myślimy o współpracy" - dodaje.

Według anonimowych opinii członków Porozumienia, po nieoczekiwanej wolcie osób z PO, nowy-stary układ dokona całkowitego podziału stanowisk.

Prawdopodobne jest, że starostą zostanie ponownie Janina Kwiecień - taki scenariusz otwarcie potwierdza Juliusz Zielonka. Decyzje o obsadzeniu pozostałych funkcji, w tym etatowych członków zarządu rady powiatu, zapaść mają na najbliższej sesji. Już teraz jednak pojawiają się komentarze, że jednym z nich będzie właśnie Juliusz Zielonka.

Robert Gembal z PO twierdzi, że decyzja trzech radnych Platformy to efekt tarć między kandydatami PO i Porozumienia podczas kampanii do Rady Miasta Kartuzy. Z listy Porozumienia Samorządowegpo wystartowało wielu członków PO, którzy nie chcieli zdradzać swojej przynależności partyjnej, za to optowali za utworzeniem bloku z Checzą i popieraną przez PiS Mirosławą Lehman. Decyzja Zielonki, Peeka i Trepczyka miała zapobiec zdominowaniu Rady Powiatu Kartuskiego przez tę samą grupę.

Sesja Rady Powiatu Kartuskiego odbędzie się w czwartek.

Janusz Świątkowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Asiola - niezalogowany 2006-11-25 16:52:38

    ehhh.... Witamy w "kartuskim piekiełku" Panowie i Panie.... :sad: ps. więcej ogłady na przyszłość :mrgreen: + więcej taktu, a mniej ironii...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Robert Gembal - niezalogowany 2006-11-23 23:43:46

    Zgoda zgoda i jeszcze raz zgoda - jak u Fredry :grin:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Sherr - niezalogowany 2006-11-23 18:06:36

    Mufko, proszę bardzo: słowo na "p". Przepraszam. Przepraszam, że zająłem się tu polemiką z Robertem Gembalem. Właściwie to on pierwszy mnie zaatakował, bo poczuł się dotknięty moją uwagą o namiocie p. Zielonki, który stał rozwalony na środku rynku, a który powinien być następnego dnia po wichurze albo naprawiony albo usunięty. Polemika przeszła w pyskówkę a mój oponent stracił panowanie nad sobą do tego stopnia, że chciał mnie pobić. I to za co? Za to, że go nie znam! Musi być wprawiony w tych bojach, bo jak sam napisał ma "swojego" adwokata, który go chce wesprzeć i chcą mnie pobić obaj. Niech się teraz obaj modlą, żeby mi nie spadł włos z głowy, bo mam wielu świadków, że mi grozili :lol: A ja tego pana na prawdę nie znam, nie wiem kto zacz, od forumowiczów wiem tylko, że chciał być radnym ale nie miał go kto wybrać. Ale do rzeczy. Nie zaogniajmy faktycznie tutaj dyskusji, bo jak widać niektórym puszczają nerwy i chcą iść na noże. Wylejmy sobie wszyscy kubeł zimnej wody na głowę i ochłońmy. Pan także panie Robercie. Pozdrawiam.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości