Kartuscy strażacy ruszyli na pomoc Biebrzańskiemu Parkowi Narodowemu, który płonie już od kilku dni. Na ratunek pospieszyły dwa kartuskie zastępy, łącznie pięciu strażaków z JRG, którzy w środę pełnili służbę. Jak długo będą prowadzili działania w Goniądzu, nie wiadomo.
Płonie Biebrzański Park Narodowy. Od niedzieli ogień strawił już sześć tysięcy hektarów unikalnych terenów. Sytuacja jest dramatyczna. Na ratunek parkowi ruszyła też kampania gaśnicza "Heweliusz" z Pomorza, w skład której weszło ponad 20 zastępów strażaków z całego województwa pomorskiego.
Do kampanii dołączyli też strażacy z Kartuz.
- Wczoraj (w środę - przyp. red.) otrzymaliśmy dyspozycję. Do pożaru udali się strażacy, którzy wczoraj pełnili służbę. Do Goniądza z Kartuz ruszyły dwa zastępy - trzech strażaków w GCBA (samochodem ciężkim gaśniczym) oraz dwóch SCK (samochodem kwatermistrzowskim) - podaje st. kpt. Marek Szwaba, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej PSP w Kartuzach.
Miejscem koncentracji strażaków był Nowy Dwór Gdański. Stamtąd pomorscy strażacy wyruszyli do Goniądza na Podlasiu do walki z pożarem na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego.
Jak długo kartuscy strażacy będą walczyli z żywiołem? Tego nie wiadomo.
Znana jest jednak najbardziej prawdopodobna przyczyna pożaru Biebrzańskiego Parku Narodowego. To wypalenie traw. Tym bardziej strażacy po raz kolejny apelują o zaniechanie tego zabójczego procederu.
- Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym jest doskonałym przykładem na to, że z pozoru niewielki pożar, może szybko przerodzić się w pożar dużych rozmiarów. Pożary traw mają to do siebie, że ogień przy zmianie kierunku wiatru lub podmuchach szybko się rozprzestrzenia. Dlatego apelujemy o niewypalanie traw - apeluje st. kpt. Marek Szwaba.
Wypalanie traw powoduje zagrożenie zarówno dla osób, które zazwyczaj wzniecają te pożary, jak i osób, które z nimi walczą, czyli dla strażaków. Każda interwencja strażaków wiąże się także z niemałymi kosztami. A co ważniejsze, strażacy zaangażowani w akcję gaszenia pożarów traw, w tym samym czasie mogą być potrzebni do ratowania życia i mienia ludzkiego w innym miejscu. Może się zdarzyć, że przez lekkomyślność ludzi nie dojadą z pomocą na czas tam, gdzie będą naprawdę potrzebni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
byłam w miejscowości GONIĄDZ w ostatnie wakacje. Piękne tereny przyrodniczo.
Redaktorze kompania gaśnicza nie kampania
Brawo nasi ! Jesteście zawsze i wszędzie ! Na Was można liczyć. Poświęcenie, którego nikt nie zapomni. Również dokładam cegiełkę, by łatwiej było zwalczać ten przykry żywioł.
byłam w miejscowości GONIĄDZ w ostatnie wakacje. Piękne tereny przyrodniczo.
Redaktorze kompania gaśnicza nie kampania
Brawo nasi ! Jesteście zawsze i wszędzie ! Na Was można liczyć. Poświęcenie, którego nikt nie zapomni. Również dokładam cegiełkę, by łatwiej było zwalczać ten przykry żywioł.