Kilkanaście zastępów straży pożarnej z gmin: Sulęczyno, Lipusz, Studzienice i Parchowo wzięło udział w corocznych ćwiczeniach organizowanych na granicy powiatów: kartuskiego, kościerskiego i bytowskiego. W tym roku odbyły się warsztaty ratownicze z zakresu wspólnych działań na akwenach.
Manewry na granicy trzech powiatów odbywają się już od dwóch dekad. W tym roku gospodarzem spotkania była gmina Lipusz. Ćwiczenia zawsze organizowane są w jednym celu. Parafrazując hasło "Im więcej potu na ćwiczeniach, tym mniej w boju", im więcej różnego rodzaju ćwiczeń wykonują strażacy, tym więcej zdobywają umiejętności i tym lepiej radzą sobie podczas realnego zagrożenia.
Jak informuje Komenda Powiatowa PSP w Kościerzynie, w tym roku warsztaty składały się z czterech modułów:
Dodajmy, że inicjatorem manewrów na granicy trzech powiatów jest Andrzej Roda.
- W naszej historii odnotowaliśmy kilka dużych pożarów. W latach 60. doszło do pożaru lasu w Suchej. W 1972 roku kolejny pożar, podczas którego spłonęło się około 40 ha lasów. Najdłuższa akcja trwała około 50 godzin. Obecnie większość pożarów gasimy już w zarodku. Mamy wieżę przeciwpożarową, co też pozwala nam unikać zagrożenia. Ze względu na różne pożary lasów, wpadłem na pomysł, aby wspólnie z sąsiednimi gminami zorganizować ćwiczenia. Co roku w grudniu, już od dwóch dekad lat gminy Lipusz, Parchowo, Studzienice i Sulęczyno wspólnie ćwiczą. W działaniach rokrocznie bierze udział ponad stu strażaków - mówi prezes Oddziału Gminnego ZOSP RP w Sulęczynie, Andrzej Roda.
Jak dodaje, manewry na granicy trzech powiatów także okazja do integracji oraz z uwagi na porę, w których się odbywają, spotkania przy wspólnym stole i złożenia sobie bożonarodzeniowych i noworocznych życzeń.
fot. OSP Sulęczyno, KP PSP w Kościerzynie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze