Reklama

Stringi z... kaszubskim haftem

21/05/2009 12:53
Piętnaście kobiet z powiatu kartuskiego bierze udział w realizacji projektu pod nazwą "Kultura regionalna szansą na samozatrudnienie kobiet". Dzięki temu panie mieszkające na wsiach mają zdobyć umiejętności zawodowe w zakresie haftu kaszubskiego. Bezpłatne szkolenie przygotowała Fundacja Edukacji i Działań Społecznych w Kartuzach.

Kiedy w kwietniu rozpoczęły się warsztaty, okazało się, że część uczestniczek znała już podstawy haftu, ale były i takie panie, które na zajęciach poznały pierwsze ściegi.

- Na kurs hafciarstwa namówiła mnie koleżanka Bożena Bielawa - powiedziała Bernadeta Zyta Puzdrowska z Ostrzyc. - Nie żałuję decyzji. Poszerzyłam swoją znajomość haftu kaszubskiego pod okiem profesjonalnej trenerki. Ponadto ciekawa jest tematyka spotkań - psychologiczna, ekonomiczna, prawnicza, a wszystko to może się przydać w życiu.

Panie mogły realizować własne pomysły. Bernadeta Zyta Puzdrowska zaproponowała wykonanie krawatu i kaszubskiego stroika wielkanocnego, a wraz z Małgorzatą Raulin "wykombinowały"... stringi z zastosowaniem haftu kaszubskiego. Wyzwanie, trzeba przyznać, nietypowe. Natomiast Bożena Bielawa do swojego stroju regionalnego wykonała fartuszek kaszubski.

- Głównym celem projektu jest uzyskanie możliwości samozatrudnienia przez panie mieszkające na wsi - stwierdziła Bożena Bielawa z Wieżycy. - Szkoląc się, zdobędą kwalifikacje. Dzięki temu uczestniczki kursu będą mogły otworzyć własną firmę rękodzielniczą zajmującą się haftem. Bardzo ważne jest to, że jako twórcy ludowi płacą tylko siedmioprocentowy VAT.

Warsztaty odbywają się dwa razy w tygodniu. Całe szkolenie kończy się egzaminem i otrzymaniem certyfikatu.

- W ramach swoich warsztatów mam 50 godzin - oznajmiła Jolanta Wosek, trenerka hafciarstwa. - Uczestniczki podczas zajęć mają oprócz typowego haftu kaszubskiego także historię tej dziedziny rękodzieła. Ponadto uczą się haftu złoconego, czepcowego. Będą też poznawać hafty innych regionów, na przykład norweskiego. Panie chciały się również nauczyć ściegu richelieu.

Wykłady prowadził m.in. Grzegorz Mikiciuk, główny specjalista ds. osób niepełnosprawnych kartuskiego PCPR-u. Rozmawiał z paniami na temat możliwości podjęcia działalności gospodarczej, a także szans powrotu i aktywowania się na rynku pracy poprzez wykorzystanie własnych umiejętności i tych elementów, które wynikają z kaszubskiej tradycji, na przykład niepowtarzalny haft czy kuchnia regionalna.

Podczas spotkania Grzegorz Mikiciuk zasugerował uczestniczkom, iż nie każda z nich musiałaby pracować na własny rachunek, ale mogłyby się zjednoczyć i razem otworzyć spółdzielnię socjalną. Mogłyby one podjąć wiele przedsięwzięć, które odpowiadałby na potrzeby rynku lokalnego. Dotyczyłoby to m.in. oryginalnej gastronomii, przygotowywania ciast na imprezy, haftowania koszul, obrusów czy serwetek. Zajęłyby się też promocją i sprzedażą.

Pomysł ten bardzo spodobał się paniom z Sulmina. - Cieszymy się z tego, że na temat haftu w ogóle ktoś chciał z nami rozmawiać - powiedziała Jolanta Browarczyk. - Zastanawiamy się też nad stworzeniem wspomnianej już spółdzielni socjalnej.

- W powiecie kartuskim w 2007 roku kobiety stanowiły prawie 68 procent ogółu bezrobotnych - stwierdził Tadeusz Podymiak, prezes Fundacji Edukacji i Działań Społecznych w Kartuzach. - Mam nadzieję, że takie działania jak realizacja naszego projektu przyczyni się zniwelowania nierówności i dyskryminacji kobiet z terenów wiejskich na rynku pracy.

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości