Niemal każdego roku młodzi i starsi hafciarze z gminy Żukowo otrzymują sporo nagród na Wojewódzkim Konkursie Haftu Kaszubskiego w Lini. Tegoroczny XX finał miał szczególnie podniosłą oprawę. Obecni byli m.in. starosta wejherowski Gabriela Lisius, wicemarszałek województwa i wielu zacnych gości. W tegorocznym konkursie wzięło udział 215 hafciarzy, którzy przygotowali aż 469 prac.
Dla gminy Żukowo konkurs ma szczególne znaczenie, gdyż to właśnie ta gmina jest kolebką haftu kaszubskiego. Po wtóre, inicjator i wieloletni organizator Edmund Szymikowski - jednocześnie znakomity hafciarz, uczeń Zofii i Jadwigi Ptach - pochodzi właśnie z Żukowa. Nic dziwnego, że na finał wybrała się spora grupa uczestników oraz ich opiekunów, a także wiceburmistrz Tomasz Szymkowiak oraz dyrektor Ośrodka Kultury i Sportu Aleksandra Rogalewska.
Wyniki jubileuszowego konkursu wykazały, że Gmina Żukowo istotnie bardzo dba o zachowanie tego dziedzictwa. Zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych znaleźli się laureaci pierwszych miejsc. - Kilka razy wysyłałam już swoje hafty do Lini. Zajmowałem trzecie i drugie miejsca. Tym razem pierwszy raz zdobyłam jedną z głównych nagród - cieszyła się Małgorzata Gruba z Żukowa.
Wyraźnie można dostrzec, że plon przynosi prowadzenie szkół haftu. Od kilku lat funkcjonują one w Żukowie, Miszewie, Baninie i Chwaszczynie. Zwłaszcza adeptki tej ostatniej przywiozły sporo nagród z Lini, natomiast spośród dzieci szczególnie cieszą efekty działania szkółki w Miszewie.
Jedni ze szkolnych laureatów mają otrzymać 23 czerwca dodatkową nagrodę, którą będzie ogłoszenie symbolicznym tytułem księcia i księżniczki Kaszub. Taka tradycja kultywowana jest w Kanadzie, gdzie mieszkają Kaszubi, którzy świadomie ją pielęgnują i co roku urządzają konkursy. Właśnie tego dnia przyjeżdża na Kaszuby grupa dwudziestu osób zza oceanu na czele z Davidem Shulistem. To on osobiście wręczy te tytuły podczas uroczystości w szkole
podstawowej w Baninie, o godz. 14:00.
Komentarze