W sobotni poranek pracownicy pracujący na budowie w Sulęczynie zauważyli pełzającą nieopodal żmiję. O wizycie jadowitego węża powiadomili dyżurnego 112. Kilka godzin zajęło mu ustalenie, która ze służb powinna zająć się żmiją. Ostatecznie interweniować musieli strażacy z Sulęczyna.
W sobotę po godzinie 8. na terenie jednej z posesji w Sulęczynie natknięto się na żmiję. Jadowity gad schował się w szałerku na drewno. Zaalarmowano dyżurnego 112 w Gdańsku. Ten przez kilka godzin próbował ustalić, która ze służb jest odpowiedzialna w tego typu przypadkach. Ostatecznie skończyło się na tym, że interweniować musieli strażacy.
Ochotnicy z Sulęczyna pojechali na wskazane miejsce, złapali żmiję do drewnianej skrzynki i wywieźli w głąb lasu.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze