Piątkowy wieczór dla sulmińskich strażaków był wyjątkowy. Dokładnie o godzinie 19.32 do ich remizy dotarł nowy wóz bojowy. Samochód przejechał ponad 600 kilometrów z Bielska Białej do Sulmina. Na plac prowadził go stary, prawie 40-letni, dotąd używany wóz strażacki. Wzdłuż ulicy stali w szpalerze strażacy z zapalonymi racami. Nie zabrakło też dźwięku strażackiej syreny.
Przyjazd o godzinie 19.32 nie był przypadkowy, bo rok 1932 to założenie sulmińskiej jednostki OSP, która dzisiaj liczy 55 strażaków.
Dotychczasowy średni samochód ratowniczo – gaśniczy, to staruszek z 1983 roku. Wyjazd na akcję był jeszcze w miarę bezpieczny, ale podczas powrotu zawsze mogło się coś zdarzyć, co utrudnia powrót do remizy. Taki jest „urok antyków”. Sulmińscy druhowie będą musieli rozstać się ze staruszkiem, który solidnie zapracował sobie na emeryturę. Teraz zastąpi go ciężki samochód ratowniczo – gaśniczy marki Scania, nówka z 2020 roku, która kosztowała ponad 1mln złotych.
Wśród przybyłych na uroczystość gości byli m. in.: st. bryg. Piotr Socha, pomorski komendant wojewódzki PSP, bryg. Romuald Pituła, komendant powiatowy PSP w Kartuzach, Wojciech Kankowski, burmistrz gminy Żukowo, żukowscy radni, przedstawiciele wszystkich jednostek OSP żukowskiej gminy oraz mieszkańcy Sulmina.
– Prezes Roman Węsierski bombardował mnie telefonami co drugi dzień, pytając czy już wiadomo coś w sprawie samochodu. Mówią, że dużych chłopaków i małe dzieci różni tylko cena zabawek. Należy się z tego cieszyć, bo to pierwszy taki samochód w tej miejscowości. Nie zapomnę momentu, kiedy zadzwoniłem do prezesa Romana Węsierskiego z informacją, że są pieniądze i dostaniecie samochód. Nie muszę wam mówić, co się działo z drugiej strony telefonu. Jak ktoś oglądał bajkę o Dżinnie, który wychodził z butelki, to miałem takie wrażenie, że mi prezes z telefonu wyskoczy z radości – wspominał komendant Romuald Pituła.
Środki finansowe otrzymano od żukowskiego samorządu w wysokości 380 tysięcy złotych. 445 tys. złotych dało z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, 105 tysięcy Wojewódzki Fundusz Ochrona Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku, 50 tys. Starostwo Powiatowe w Kartuzach. Pozostała kwota, czyli ponad 20 tysięcy złotych OSP w Sulminie dołożyło z własnych pieniędzy.
- Ogromnie się wszyscy cieszymy z nowego samochodu, który teraz otrzymaliśmy. Okazuje się, że cierpliwość się opłaca. Nie mielibyśmy dzisiejszej uroczystości, gdyby nie przychylność władz samorządowych. Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do zakupu samochodu, szczególnie żukowskim radnym i burmistrzowi Wojciechowi Kankowskiemu – powiedział nam prezes OSP w Sulminie Roman Węsierski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Super niech służy
Fajny ten STAR
Super niech służy
Fajny ten STAR