Kilkanaście kilometrów za Kartuzami niedaleko Mirachowa jest miejsce, gdzie można odbyć błyskawiczną podróż w najpiękniejsze zakątki globu i poznać świat z innej perspektywy w krainie gigantów. Czeka tam również nie lada gratka dla miłośników motoryzacji - wystawa z pojazdami z filmów i bajek. Mowa o parkach, które w Stryszej Budzie prowadzą Dorota i Grzegorz Skrzypkowscy. To kolejna warta uwagi propozycja na majówkową wyprawę.
Obecnie w Stryszej Budzie znajdują się trzy kompleksy - Kaszubski Park Miniatur, Park Gigantów oraz Kaszubski Gracik. Można je zwiedzać pojedynczo lub w pakiecie. To miejsce, które świetnie nadaje się na rodzinny wypad z dziećmi. Zaczynając zwiedzanie od Parku Miniatur zobaczymy najważniejsze budowle z Kaszub i świata pomniejszone w skali 1:25. Znajduje się tam również bajkowa kraina z postaciami z dziecięcych baśni oraz mini zoo i atrakcje takie jak gabinet luster czy zamek strachu. W odległości 600 m od Miniatur położony jest Park Gigantów, a nieco dalej Kaszubski Gracik, gdzie znajduje się kilkadziesiąt różnego typu pojazdów. A wszystko zaczęło się dziesięć lat temu od pomysłu...
- Najpierw chcieliśmy otworzyć kaszubską restaurację, taką prawdziwie regionalną. Jednak problemem była jej lokalizacja, nie mieliśmy odpowiedniej działki. Rozważaliśmy różne opcje. Pomysł na park miniatur podsunął mi mój przyjaciel Mariusz Szmidka, który opowiedział o podobnym miejscu pod Bieszczadami. Postanowiliśmy więc stworzyć Kaszubski Park Miniatur - mówi Grzegorz Skrzypkowski, który stworzył park wspólnie z żoną Dorotą.
- Na początku mieliśmy problem ze znalezieniem wykonawcy makiet. Sprawa była trudna, bo ofert było mnóstwo, ale wszystkie dotyczyły makiet do wnętrz, my nasze chcieliśmy umieścić na zewnątrz. Makiety musiały być odporne na warunki atmosferyczne, by nie trzeba było ich chować na zimę. Rozbieranie ich i przechowywanie nie wchodziło w grę. Odwiedziliśmy podobne parki w innych częściach Polski. Podpatrywaliśmy, co jak jest zrobione, uczyliśmy się - opowiada.
Przygotowania trwały dwa lata. Park otwarto w 2010 roku.
- Na początku powstało osiemnaście makiet. W pierwszej wersji zakładaliśmy, że wszystkie miniatury będą pochodzić tylko z Kaszub, jednak po głębszym zastanowieniu stwierdziliśmy, że to za mało. Wówczas 80 procent naszych eksponatów stanowiłyby kościoły, a 20 proc. dworki i inne mniej znane budowle. Zdecydowaliśmy się, by w kolekcji znalazły się najbardziej znane budowle z różnych stron świata - wyjaśnia właściciel parku.
- Zawsze się śmieję, że dla mojej żony ściągnąłem cały świat do Stryszej Budy. Żona przez długi czas nie podróżowała samolotem, dopiero od trzech latamy wspólnie. Co roku staramy się jeździć w miejsca, z których pochodzą nasze miniatury, choć zdarza się też, że odwiedzamy takie, z których przywozimy inspiracje na kolejne makiety. Tak było z miniaturą Bazyliki Grobu Pańskiego z Jerozolimy, która w ubiegłym roku pojawiła się w parku. Była pokłosiem właśnie naszej podróży do Ziemi Świętej - dodaje.
Obecnie w parku miniatur jest ponad 70 makiet. Co roku pojawia się coś nowego. Wśród nich są zabytki z Kaszub, Pomorza, Polski, a także najważniejsze budowle z innych zakątków świata takie jak - Wieża Eiffla, Katedra Notre Dame, Łuk Triumfalny, Mur Chiński, Krzywa Wieża w Pizie czy Sfinks.
- Którą darzę największym sentymentem? Chyba sanktuarium w Sianowie. Była to nasza pierwsza makieta. Wśród tych pierwszych są takie trzy dla nas najważniejsze - to kościoły, które są szczególnie bliskie naszym sercom - prócz sianowskiej świątyni są to również świątynie w Sierakowicach i Wygodzie. Sianowo jest ważne ze względu na bliskość Matki Boskiej Sianowskiej Królowej Kaszub. Makieta kościoła p.w. św. Marcina w Sierakowicach, jest repliką świątyni sprzed pięciu lat, gdy połączone były jeszcze stary i nowy budynek świątyni. Tam mnie ochrzczono i przyjęto do I Komunii Św. Z kolei w kościele na Wygodzie, była chrzczona moja żona i tam też wzięliśmy ślub - opowiada pan Grzegorz.
Kolekcja makiet rokrocznie się powiększa o nowe obiekty. W tym roku, tuż przed majówką w parku stanął przepiękny zamek Neuschwanstein z Bawarii w Niemczech. Majestatyczna miniatura ma pond 6 metrów długości, 2,5 metra szerokości i ponad 3 metry wysokości.
Park Gigantów
Niedaleko Parku Miniatur, trzy lata temu powstał Kaszubski Park Gigantów. Tam zobaczyć można gigantyczne owady, olbrzymie ryby i ptaki, a także różne przedmioty w skali makro, a nawet monster trucka i prawdziwy samolot. To właśnie liczący około 40 m długości tupolew wzbudza największe zainteresowanie.
- Szukaliśmy z żoną jakiegoś nietypowego obiektu do naszego parku. Początkowo chcieliśmy stworzyć restaurację w statku. Pojechaliśmy zobaczyć taki obiekt, jednak gdy go obejrzeliśmy brakowało mi takiego "efektu wow". Gdy zastanawiam się nad kolejnym nabytkiem do parków, zawsze zwracam uwagę na to, czy coś robi na mnie wrażenie, bo jeśli zrobi je na mnie i na moich dzieciach, to spodoba się również innym. Ze statkiem wow nie było. Okazało się jednak, że kilka kilometrów dalej stoi samolot na sprzedaż. I on robił wow. Przez kilka lat działał jako restauracja. Właściciel był bardzo miły, udało się dopiąć szczegóły i tak staliśmy się właścicielami tupolewa - mówi właściciel parku.
Jak dodaje, problemy zaczęły się w momencie, gdy pojawiła się kwestia przetransportowania samolotu do Stryszej Budy. Na potrzeby przewiezienia go powstała nawet nowa droga.
- Było to niejako przedsięwzięcie rodzinne. Cztery dni spędziliśmy na rozebraniu samolotu. Rozkręcenia i skręcenia go podjął się mój brat Łukasz. Skrzydła wieźliśmy osobno na dwóch dużych lawetach. Pozostałą cześć transportowało pięć ciężarówek - opowiada pan Grzegorz.
- Złożenie i odnowienie samolotu na miejscu trwało prawie dwa miesiące. Gdybym wiedział dzisiaj co to za operacja pewnie bym się jej nie podjął - dodaje.
Dziś samolot jest wizytówką Parku Gigantów, jadąc do Stryszej Budy od strony Staniszewa widać go z daleka. Można go zwiedzać nie tylko z zewnątrz, ale też w środku.
Warto dodać, że w Parku Gigantów znajduje się też świat krasnoludków, a w ubiegłym roku pojawiły się również różnego rodzaju gigantyczne gry takie, jak: chińczyk, place do mega unihokeja czy szachów. W tym roku pojawiły się kolejne atrakcje - pola do mini golfa, park linowy dla każdego oraz plac zabaw dla najmłodszych.
Park Kaszubski Gracik
Państwo Skrzypkowscy nieustannie dbają o ciągły rozwój swoich parków. W ubiegłym roku do kompleksu dołączył trzeci - Kaszubski Gracik. Tam stworzono świat dedykowany pasjonatom motoryzacji, choć nie tylko. Na terenie parku znajduje się około pięćdziesięciu fantazyjnych pojazdów.
- Wspólnym mianownikiem wszystkich jest film, wybraliśmy te najbardziej znane. Mamy pojazdy z filmów animowanych, baśni, ale też z filmów z okresu PRL-u i pojazdy wojskowe - opowiada pan Grzegorz.
- Żona mówi, ze ten park jest spełnieniem moich dziecięcych marzeń i coś w tym chyba jest, bo mam wielką frajdę w poszukiwaniu kolejnych eksponatów - dodaje.
W parku znajdują się m.in. bohaterowie filmów animowanych takich jak Bob Budowniczy, Wehikuł Tajemnic z bajki o Scooby-Doo czy nawet batmobil. Znaleźć tam można milicyjną nyskę, samochód Borewicza czy syrenę i malucha.
W tym roku kolekcję wzbogacono o helikopter Mig 21, samochody wyścigowe oraz amerykańskie krążowniki. Najstarszy wóz pochodzi z 1921 roku. Do wielu pojazdów można wsiąść i poczuć się za kółkiem jak bohater danej produkcji.
Podczas majówki parki pracują codziennie w godz. 10-19. Można je zwiedzać pojedynczo lub kupując bilet pakietowy.
Magdalena Damps-Zdrojewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze