We wszystkich kartuskich parafiach płonie już Betlejemskie Światło Pokoju. W poniedziałek przywieźli je do stolicy Kaszub miejscowi harcerze. Każdy chętny może więc je mieć także przy własnym wigilijnym stole.
Akcja przekazywania symbolizującego ciepło, miłość, pokój i nadzieje płomienia zapoczątkowana została blisko ćwierć wieku temu w Austrii, jako działanie charytatywne na rzecz dzieci niepełnosprawnych i osób potrzebujących. Od tamtej pory, każdego roku na krótko przed Bożym Narodzeniem, w Grocie Narodzenia Chrystusa w Betlejem zapalany jest płomień, który następnie trafia do Wiednia, skąd skauci i harcerze z całej niemal Europy rozwożą go do swoich ojczyzn.
Podobnie było i w tym roku, a uroczystość przekazania Światła Pokoju nastąpiła w rzymskokatolickim kościele św. Jana Bosko w stolicy Austrii. Uczestniczyła w niej m.in. delegacja Związku Harcerstwa Polskiego, choć oficjalnie płomień przejęliśmy dopiero dzień później w słowackim Nowym Smokowcu.
- 16 grudnia w Dworze Artusa w Gdańsku światło przekazali nam harcerze Gdańskiej Chorągwi ZHP im. Bohaterów Ziemi Gdańskiej. Już następnego dnia trafiło ono do władz naszego miasta, powiatu, komendanta Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej oraz naszych przyjaciół - relacjonuje phm. Kinga Kostecka, komendant hufca ZHP Kartuzy.
W poniedziałek miejscowi harcerze roznieśli płomień do wszystkich kartuskich parafii. W pierwszej kolejności do kościoła św. Wojciecha, gdzie podczas uroczystej mszy św. złożono go na ołtarzu. Następie harcerze odwiedzili jeszcze parafię św. Kazimierza, kolegiatę Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny oraz kapliczkę sióstr zakonnych.
Kolejnym i ostatnim przystankiem Betlejemskiego Światła Pokoju będą nasze świąteczne stoły.
Bartek Gruba
Info: Kinga Kostecka
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze