Już po raz drugi Ochotnicza Straż Pożarna w Pomieczynie wespół z parafią pw. św. Józefa w Pomieczynie zorganizowały obchody Święta Niepodległości w Pomieczynie. Mieszkańcy święto Niepodległości uczcili uczestnicząc we mszy świętej i odśpiewując hymn Polski.
Uroczystość rozpoczęła się przemarszem strażaków ulicami wsi z remizy do parafialnego kościoła. Pododdział prowadził druh Wojciech Bieszke, a sztandar niósł druh Michał Konkol. Strażacki poczet sztandarowy stanął wraz z pocztem sztandarowym ze Szkoły Podstawowej im. Bronisława Szymichowskiego w Pomieczynie przy bocznym ołtarzu w kościele. O godzinie 10.30 rozpoczęła się uroczysta Msza święta, którą odprawił ksiądz proboszcz Henryk Zieliński. Śpiew prowadziły dziewczynki ze Scholi „Pro Deo” pod przewodnictwem Katarzyny Kozłowskiej. Czytania lekcji przejęli strażacy z OSP Pomieczyno, zaś modlitwę wiernych poprowadzili członkowie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka.
- Nie sposób wyobrazić sobie tego święta bez obecności na Mszy świętej. To wszak przez pryzmat wiary odczytywana jest Ojczyzna. Znane jest powiedzenie Bóg-Honor-Ojczyzna. Czym jest Ojczyzna – a może raczej ojcowizna? Od chwili Chrztu Polski, gdy Mieszko zgromadził wokół siebie ludzi, którzy chcieli tworzyć Polskę, miały miejsce różne sytuacje, czasem wzloty, czasem upadki. Wszystko zakończyło się tragedią – rozbiorami Polski. Ojcowizna została zaprzepaszczona. Nie miejsce i nie czas, by analizować, dlaczego tak się stało. Dlaczego zmarnowany został ten dar. Człowiek zdrowy nie docenia zdrowia, nie szanuje go, nie zastanawia się nad tym, tylko chce korzystać z życia. Nie zwraca uwagi, że przez lekkomyślne zachowanie niszczy swoje zdrowie. I dopiero w chwili, gdy zdrowie utraci, zaczyna o nie dbać, szanować, pragnie zdrowie odzyskać. Spróbujmy to przełożyć na naszą wolność. Człowiek wolny nie docenia wolności. Chce z niej korzystać, mówi: wszystko mi wolno! Dopiero, gdy traci wolność, gdy traci tożsamość, poczucie, że jest człowiekiem, że jest Polakiem, dopiero wtedy zaczyna o wolność walczyć, by ją odzyskać. Żyjemy w wolnej Polsce. Jak dbać o tę wolność, by jej nie zatracić? - pytał retorycznie proboszcz, a później odpowiedział, że z pomocą przychodzi dzisiejsza Ewangelia, gdy Jezus Chrystus opowiada przypowieść o Dniu Ostatecznym. Jezus mówi: byłem głodny, spragniony, nagi, chory, byłem przybyszem, byłem w więzieniu, a niesprawiedliwi nie pomogli, zaś sprawiedliwi udzielili pomocy. Powinniśmy pamiętać, że wszystko, co czynimy najmniejszym, tworzy tożsamość człowieka, tożsamość Polaka - mówił podczas homilii ksiądz Henryk Zieliński.
Tego dnia nie mogło zabraknąć uroczystego odśpiewania Hymnu Polski. Ledwo poniosły się pierwsze takty, wszyscy, nawet małe dzieci, natychmiast stanęli na baczność, a słowa Mazurka Dąbrowskiego poniosły się gromkim echem po świątyni. Później przedstawiciele Róż Różańcowych rozpoczęły modlitwę różańcową w intencji Ojczyzny. Pierwsze trzy dziesiątki wierni odmówili w kościele, kolejne dwie – na placu za kościołem przed pomnikiem świętego Jana Pawła II wykutym w kamieniu. Przemarsz był bardzo uroczysty – najpierw szły poczty sztandarowe, następnie strażacy w galowych mundurach, delegacje z biało-czerwonymi wiązankami kwiatów, kapłan z ministrantami, a na końcu tłum wiernych. Święty Jan Paweł II jest dla Polaków wzorem patrioty, który umiłował Ojczyznę, nic więc dziwnego, że kwiaty pragnęli złożyć właśnie przed jego pomnikiem.
Delegacji było aż dziewiętnaście, wśród nich, m.in. europoseł Michał Marusik z małżonką, miejscowi Radni Gminy Przodkowo: Wojciech Merchel i Franciszek Walkusz, przedstawiciele sołectw Pomieczyna i Rębu, strażacy OSP Pomieczyno, nauczyciele i uczniowie ze Szkół Podstawowej w Pomieczynie i w Wilanowie, przewodnicząca Rady Rodziców Szkoły Podstawowej w Pomieczynie, członkowie Stowarzyszeń „Na Kraju”, Rodzina Kolpinga, „Tacy Sami”, oddziału parafialnego Caritas, Koła Gospodyń Wiejskich „Hopowianki”, uczestnicy Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, parafialnych Róż Różańcowych i Apostolatu „Margaretek”, dziewczynki ze Scholi „Pro Deo”, ministranci oraz osoby indywidualne. Pomnik zatonął w biało-czerwonych kwiatach oraz białych i czerwonych zniczach.
Na zakończenie strażacy zaprosili wszystkie delegacje na gorący poczęstunek do remizy.
nadesłane/ Daria Kaszubowska,Leszek Merchel
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
DZIEKUJEMY ZA ARTYKUL!
DRUHOWIE OSP POMIECZYO
Za moich czasów składało się kwiaty na cmentarzu w Pomieczynie przy poległych... myślę że tak powinno zostać... To Święto Niepodległości i kwiaty powinny być złożone tym którym zawdzięczamy własne państwo, którym udało się podnieść kraj z ogromnych zniszczeń ...Jestem katolikiem i patriotą tak jak i nasz Papież to mi też przyjedziecie oddać hołd?To czas gdzie powinniśmy dziękować bohaterom ktorzy WALCZYLI za Polskę!
Ale my w Pomieczynie nie mamy mogiły poległych. Nie mamy mogiły nieznanego żołnierza. Ani żołnierzy - ofiar pierwszej lub choćby i drugiej wojny światowej. W Pomieczynie jest tylko mogiła ofiar marszu śmierci, a wśród nich byli różni ludzie, nie tylko Polacy, ale i Żydzi, i Łotysze, i Litwini, nie zawsze trafili do Stutthofu za patriotyzm, czasem za homoseksualizm, czasem za kradzież. Owszem, biedni ci ludzie, byli ofiarami machiny wojennej. Ale nie zawsze byli bohaterami. Dlaczego uważasz, że lepiej im składać hołd niż komuś, komu - jak twierdzą historycy - zawdzięczamy w pewnej części upadek komunizmu, czyli powrót do wolności w 1989?
DZIEKUJEMY ZA ARTYKUL!
DRUHOWIE OSP POMIECZYO
Za moich czasów składało się kwiaty na cmentarzu w Pomieczynie przy poległych... myślę że tak powinno zostać... To Święto Niepodległości i kwiaty powinny być złożone tym którym zawdzięczamy własne państwo, którym udało się podnieść kraj z ogromnych zniszczeń ...Jestem katolikiem i patriotą tak jak i nasz Papież to mi też przyjedziecie oddać hołd?To czas gdzie powinniśmy dziękować bohaterom ktorzy WALCZYLI za Polskę!
Ale my w Pomieczynie nie mamy mogiły poległych. Nie mamy mogiły nieznanego żołnierza. Ani żołnierzy - ofiar pierwszej lub choćby i drugiej wojny światowej. W Pomieczynie jest tylko mogiła ofiar marszu śmierci, a wśród nich byli różni ludzie, nie tylko Polacy, ale i Żydzi, i Łotysze, i Litwini, nie zawsze trafili do Stutthofu za patriotyzm, czasem za homoseksualizm, czasem za kradzież. Owszem, biedni ci ludzie, byli ofiarami machiny wojennej. Ale nie zawsze byli bohaterami. Dlaczego uważasz, że lepiej im składać hołd niż komuś, komu - jak twierdzą historycy - zawdzięczamy w pewnej części upadek komunizmu, czyli powrót do wolności w 1989?