Reklama

Sylwester w pandemii - jak spędzają go mieszkańcy powiatu kartuskiego?

Sylwester to dla wielu wyjątkowy czas - żegnamy stare, witamy nowe, najlepiej w towarzystwie przyjaciół, podczas radosnej zabawy. Tegoroczna noc sylwestrowa, tak jak cały kończący się rok, będzie jednak zupełnie inna. Ten wieczór naznacza pandemia, z którą świat walczy przez ostatnie 12 miesięcy. W Polsce od poniedziałku obowiązuje kwarantanna narodowa, by zmniejszyć ryzyko zakażeń w tym okresie. Sprawdziliśmy, jak sylwestra w dobie koronawirusa spędzą mieszkańcy powiatu.

Noc sylwestrowa kojarzy się z zabawą i radością. To ten wyjątkowy czas, kiedy żegnamy się z tym, co przeżyliśmy przez miniony rok, robimy bilans sukcesów i porażek oraz z radością i nadzieją zwracamy się ku nowemu. Powitanie 2021 roku niesie z sobą szczególną wiarę w to, że teraz może być tylko lepiej. W sieci krąży wiele satyr, memów i rysunków dosadnie oddających to, jaki był 2020 rok. Pandemia wywróciła nam świat do góry nogami. Wiele osób straciło przez koronawirusa bliskich, służba zdrowia została sparaliżowana, spore grono zostało bez pracy, niektórym branżom grozi upadek. Przed nami kryzys największy od kilkudziesięciu lat, jednak mimo wszystko Nowy Rok daje nadzieję na to, że teraz będziemy podążać ku dobremu, że pokonamy wirusa i powrócimy do tak utęsknionej normalności.

W Polsce od 28 grudnia obowiązuje kwarantanna narodowa, wprowadzono sporo dodatkowych ograniczeń i wydano rozporządzenie dotyczące zakazu przemieszczania się, które wywołało liczne kontrowersje m.in. dlatego, że stoi w sprzeczności z prawem - tego typu środki można stosować przy stanie wyjątkowym. Premier Mateusz Morawiecki zaapelował jednak, by jednak przemieszczenie ograniczać i tę noc spędzić w gronie najbliższych.

Sprawdziliśmy, jak Sylwestra spędzą mieszkańcy powiatu kartuskiego.

Reklama

- Wykładnia prawa rozporządzenia które mówi o zakazie przemieszczania się w sylwestra jest niejasna. Pomimo tego, że jestem „za” wprowadzaniem obostrzeń, tym bardziej w czasie przedszczepionkowym, i konsekwentnym stosowaniem się do nich. Choć najpierw wprowadzono zakaz, potem od tego odstąpiono, moje plany przed rozporządzeniem i po nim kompletnie się nie zmieniły. Sylwestra spędzam w gronie najbliższych mi osób i raczej nie będę się przemieszczał, ale tylko dlatego, że nie mam takiej potrzeby i że wynika to z mojego społecznego rozsądku, a nie dlatego że istnieje jakikolwiek zakaz czy apel - mówi  Dominik, mieszkaniec Kartuz.

Podobnie do tematu podchodzi wiele osób.

Reklama

- Podobno jaki sylwester, taki cały rok. Dlatego postanowiłam odwołać plany, które miałam ze znajomymi – chcieliśmy spędzić ten wieczór w dość dużym gronie poza miastem. Doszliśmy jednak do wniosku, że w obliczu pandemii bezpiecznie dla nas oraz naszych bliskich, będzie pozostać w domach. Chcę, by 2021 był dobrym i bezpiecznym rokiem, bez chorób, przede wszystkim bez koronawirusa. Na zabawę jeszcze przyjdzie czas. W trakcie świętowania raczej mało kto myśli o zachowaniu podstawowych zasad epidemiologicznych, a sporo zakażeń koronawirusa nie wynika z tego, że ludzie całkowicie ignorowali pandemię, tylko wystarczyło, że parę razy zapomnieli się do czegoś dostosować… Dlatego warto pozostać w domu i spędzić ten czas z osobami, z którymi na co dzień się przebywa. Choć przyznaję, że trochę to smutne, że wprowadzono narodową kwarantannę , ale rozumiem, że nie wynika to z czystej złośliwości naszego rządu - mówi 25-letnia Karolina.

Młodzi ludzie wykazują się ogromną troską o swoich najbliższych.

Reklama

- Zdrowie i bezpieczeństwo moje i mojej rodziny było i zawsze będzie dla mnie najważniejsze. Ten rok nie był dla nas wszystkich łatwy i przyjemny. Wiele naszych planów i pomysłów musieliśmy pozmieniać ze względu na obecna sytuację  na świecie. Każdy z nas wolałby spędzić ten wyjątkowy moment z najbliższymi, ale musimy pamiętać o tym, że zasady i obostrzenia są wprowadzona wyłącznie dla naszego dobra. Nie dajmy jednak się zwariować. Spędźmy ten dzień z rodziną i przyjaciółmi, zachowując przy tym zdrowy rozsądek - wyznaje z kolei Beniamin, maturzysta z Kartuz.

Zdania na temat samej narodowej kwarantanny są podzielone.

Reklama

- Jeśli chodzi o kwarantannę to z jednej strony trochę na nią sobie zasłużyliśmy swoją nieodpowiedzialnością i ignorowaniem wirusa (niestety znam osoby, które mimo typowych objawów dla wirusa nie stosują się do zaleceń) a z drugiej współczuję przedsiębiorcom, którzy nie mogą normalnie funkcjonować. Z uwagi na epidemię nie planowałam w tym roku hucznego sylwestra - spędzę go w gronie najbliżej rodziny i przyjaciół - powiedziała Kasia, mieszkanka gminy Sierakowice.

- Chętnie spędzilibyśmy tego Sylwestra przynajmniej w gronie najbliższych przyjaciół. Przeszliśmy już koronawirusa, więc teoretycznie moglibyśmy się z nimi spotkać, ale widmo kary wcale nas do tego nie zachęca. Najpewniej Nowy Rok przywitamy w najbliższym, rodzinnym gronie w naszym domku letniskowym. Rozumiem, ze organizacja imprez w środku pandemii nie jest dobrym pomysłem, ale zakazy organizacji nawet domówek, to już lekka przesada. Tym bardziej, że w wielu sklepach czy kościołach naprawdę ciężko dostrzec jakiekolwiek przejawy przestrzegania reżimu sanitarnego - przyznaje z kolei Małgosia z Sierakowic.

Reklama

Nie brakuje jednak i głosów, by w tę noc zapomnieć o złym i oddać się zabawie.

- Sylwester to wyjątkowy okres i idealny czas żeby spędzić czas z naszymi najbliższymi i przyjaciółmi. Nie możemy dać się zwariować. Spróbujmy chociaż na chwilkę zapomnieć o trudnej sytuacji na świecie i zabawmy się. Bawmy się ale w bezpieczny sposób. W tą wyjątkową noc bawmy się dobrze w gronie naszych przyjaciół i rodziny - powiedział Maks.

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości