Reklama

Szczypiorniści mają apetyt na wysokie miejsce w lidze. UKS Heweliusz Żukowo

02/09/2007 10:51
Piłkarze ręczni UKS Heweliusz Żukowo ostatni tydzień sierpnia spędzili na wyjątkowo intensywnym treningu. Kiedy ich rówieśnicy spędzali czas przy komputerze lub na dyskotece, oni spotykali się dwa razy dziennie w hali sportowej żukowskiego gimnazjum. Postawili sobie określony cel – znaleźć się w czołówce pod koniec ligowego sezonu. I mają na to bardzo duże szanse.

Żukowscy szczypiorniści to chłopcy z tego samego rocznika, urodzili się bowiem w 1991 roku. Ich przygoda ze sportem zaczęła się już w podstawówce. Tam trenowali pod okiem Marka Marchewicza, nauczyciela wychowania fizycznego. Ponownie spotkali się w Publicznym Gimnazjum nr 2 im. Jana Heweliusza w Żukowie. Od tej pory zaczęły się pierwsze znaczące sukcesy.

W 2006 roku drużyna zajęła V miejsce w Wojewódzkiej Lidze Piłki Ręcznej Młodzików, a w tym roku wywalczyli VII miejsce w tej samej lidze, ale już jako juniorzy młodsi. Na swoim koncie mają też IV miejsce w Wojewódzkiej Gimnazjadzie Młodzieży Szkolnej.

- Nie ukrywam, że do tej drużyny mam szczególny sentyment, gdyż jednym z jej zawodników jest mój syn Szymon – powiedział Marek Marchewicz, drugi trener i kierownik UKS Heweliusz. – Pamiętam też chłopców z rocznika 1986. Tej drużynie dziewięć lat temu udało się zdobyć brązowy medal podczas Wojewódzkich Igrzysk Młodzieży Szkolnej, a w 2001 roku wrócili z Wojewódzkiej Gimnazjady Młodzieży Szkolnej ze srebrnym medalem. Mam także satysfakcję z tego, iż Daniel Trylski, aktualny trener UKS Heweliusz, to mój wychowanek.

W minionym sezonie w ligowych rozgrywkach uczestniczyło dziesięć drużyn. Królem strzelców został Krzysztof Cirocki, lewoskrzydłowy UKS Heweliusz Żukowo.

- Chciałem grać w piłkę nożną, ale za namową kolegi Bartka Fularczyka zostałem szczypiornistą – wyznał Krzysztof Cirocki. – Jako uczeń podstawówki w Borkowie dojeżdżałem na treningi do Żukowa, ale nie sprawiało mi to żadnego problemu. Po prostu lubię sport, a on niekiedy wymaga wyrzeczeń. Muszę dodać, że moja mama Renata też kiedyś grała w piłkę ręczną, więc miałem się na kim wzorować. W tej chwili moim sportowym idolem jest Mateusz Jachlewski.

Chęci, zaangażowania i talentu na pewno nie brakuje też Szymonowi Marchewiczowi. Miał to szczęście, że od dziecka wychowywał się w sportowej atmosferze. Trudno, by było inaczej, skoro ojciec od prawie 25 lat uczy wychowania fizycznego.

- Bardzo lubię moją przygodą z piłką ręczną – stwierdził Szymon. –W tej chwili cała drużyna myśli o tym, aby w tym sezonie zakończyć rozgrywki ligowe na pierwszym lub drugim miejscu. To daje nam bowiem szansę na awans do ćwierćfinału mistrzostw Polski juniorów młodszych.. Marzę też o tym, aby w przyszłości zagrać w I lidze piłki ręcznej seniorów. - Moim idolem jest Grzegorz Tkaczyk - dodał.

W tej chwili drużyna UKS Heweliusz trenuje pod wodzą Daniela Trylskiego.

- Liga będzie bardzo wyrównana i każdy mecz będzie ważny – powiedział szkoleniowiec. – Na pewno postaramy się walczyć o najwyższe miejsce. Nie jest to niemożliwe, ponieważ ten zespół jest bardzo wyrównany, jeżeli chodzi o umiejętności, a ponadto wszyscy zawodnicy są waleczni i zaangażowani.

Skład UKS Heweliusz: Szymon Marchewicz (kapitan), Adam Sylka i Krystian Lewandowski (bramkarze) oraz Krzysztof Cirocki, Bartosz Fularczyk, Paweł Kmita, Michał Peta, Adam Syldatk, Szymon Wydrowski, Damian Gronowski, Paweł Czaja, Robert Jakubek, Arkadiusz Kosznik i Szymon Stromski.

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości