W sobotni wieczór SPR GKS Żukowo na swoim parkiecie podejmował wicelidera tabeli MKS Nielba Wągrowiec. - Pierwszą połowę chciałbym jak najszybciej wymazać z pamięci, ale z dwudziestu minut drugiej połowy mogę być zadowolony. - mówił trener Bonisławski po zakończeniu spotkania. Grający w osłabieniu zespół z Żukowa przegrał z Nielbą 24:32.
W piętnastej kolejce ligowych rozgrywek zespół z Żukowa grał w osłabieniu. Na boisku zabrakło doświadczonych zawodników Grzegorza Dorsza, Wojtka Hajnosa, którzy nabawili się kontuzji podczas zwycięskiego meczu z MKS Mazur Sierpc. Na boisku kibice nie zobaczyli również Krzysztofa Gądka , który uczestniczył w meczu Wybrzeża Gdańsk.
Początek pierwszej połowy to dwie bramki dla SPR. Wicelider nie pozostał jednak dłużny i już w kolejnych minutach pięć bramek zaserwowali goście z Wielkopolski. Przez złą grę w obronie i błędy w ataku podopieczni Jakuba Bonisławskiego schodzili na przerwę z wynikiem 12:21.
W drugiej połowie dzięki serii czterech bramek żukowianom udało się zmniejszyć dystans do trzech trafień. Jednak kolejne 10 minut przyniosło niemoc w ataku. Goście zdominowali spotkanie trafiając kolejno sześć bramek. W końcówce meczu gospodarze podjęli jeszcze walkę zyskując ostatni w meczu punkt, było to jednak za mało, aby odwrócić losy rozgrywki. Ostatecznie drużyna z Kaszub przegrała z rywalami 24:32.
- Pierwsza połowa była u nas ospała. Widać było, że drużyna była przybita nieobecnością doświadczonych kolegów i chyba sami nie wierzyli, w to że możemy dzisiaj ugrać fajny wynik. W drugiej połowie wyszliśmy już bez żadnych kompleksów, i spotkanie wyglądało już zupełnie inaczej. Wróciliśmy do naszej defensywy. W pierwszej połowie było trochę za słabo i za "miękko" w obronie, z przodu można być jeszcze zadowolonym, bo rzucaliśmy. Fajny zryw, fajnie to wszystko wyglądało. Przez piętnaście minut straciliśmy pięć bramek, dochodząc na trzy bramki do przeciwnika, ale później głupie błędy spowodowały, że Wągrowiec wrócił do gry. W tym momencie było nam się ciężko już podnieść. Harowaliśmy praktycznie jednym składem seniorów - komentował przebieg spotkania trener Jakub Bonisławski.
Jakub Bonisławski postawił na eksperymentalny skład drużyny, w którym nie zabrakło młodych zawodników. Bardzo dobrze w meczu zaprezentował się niespełna osiemnastoletni Maciej Papina wychowanek GKS Cartusii, który dla SPR zdobył cztery bramki.
- Maciej Papina jako skrzydłowy i zawodnik ligowy zaprezentował się bardzo dobrze. Warunki fizyczne tego nie pokazują, ale serducho do walki ma ogromne, co dzisiaj pokazał. Mam nadzieję, że będzie się tak rozwijał dalej. Chciałbym, żeby pozostali zawodnicy brali z niego przykład i grali z taką głowa, jak wychodzą na boisko. Szczególnie młodzi, bo wtedy jest możliwość pokazania swojego warsztatu i możliwości - mówił szkoleniowiec drużyny.
Obecnie drużyna z Żukowa zajmuję piąte miejsce w ligowej tabeli. Kolejny mecz rozegra na wyjeździe w Gorzowie Wielkopolskim.
Składy zespołów:
SPR GKS Żukowo: Bartłomiej Żurawski, Karol Radecki, Grzegorz Dorsz, Damian Woźniak, Szymon Adamczyk, Krzysztof Muńko, Patryk Pieczonka, Jakub Korbus, Patryk Rolewicz, Jakub Dzieciątkowski, Jakub Zemełka, Alan Benkowski, Mateusz Pograniczny, Maciej Papina, Damian Didyk, Kacper Reseman.
MKS Nielba Wągrowiec: Artur Gawlik, Paweł Gregor, Paweł Gąsiorek, Bartosz Świerad, Paweł Smoliński, Dariusz Zanto, Igor Drzazgowski, Maciej Biniewski, Patryk Skrzypczak, Dawid Tepper, Łukasz Hoffman, Dariusz Widziński, Bartosz Witkowski, Mateusz Maltach, Przemysław Wrzesień.
SG
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze