Reklama

Szkoda czasu? Nie będzie debaty wyborczej w Sulęczynie

Tylko jeden z czterech kandydatów - Wiesław Ulatowski - wyraził chęć udziału w debacie wyborczej, która miała odbyć się w Sulęczynie. Obecny wójt stwierdził, że szkoda mu na nią czasu. Z kolei dwaj pozostali uznali, że regulamin przewiduje zbyt mało czasu na wypowiedź.

Wspólnie z redakcjami Dziennika Bałtyckiego oraz Expressu Kaszubskiego zamierzaliśmy zorganizować debatę wyborczą z udziałem kandydatów na wójta gminy Sulęczyno. Warunki, które zaproponowaliśmy kandydatom były identyczne, jak te dotyczące debat w Kartuzach, Żukowie i Chmielnie.

Dzięki spotkaniu, które miało być także transmitowane na żywo w internecie, mieszkańcy mieliby możliwość zapoznania się z wizją rozwoju samorządu prezentowaną przez kandydatów, jak i zadania im pytań na nurtujące ich problemy.

Niestety jedynie jeden z czterech kandydatów potwierdził chęć udziału w debacie. Tylko Wiesław Ulatowski nie bał się konfrontacji i chciał zaprezentować swoją koncepcję zarządzania gminą, a także odpowiedzieć na pytania zarówno dziennikarzy, kontrkandydatów, jak i wyborców.

Obecny wójt Bernard Grucza stwierdził z kolei, że nie ma czasu na debatę.

- Muszę się nad tym zastanowić, bo jestem sam. Nie mam sekretarza. Roboty pełne ręce. Nie wiem, jacy są kontrkandydaci - stwierdził podczas rozmowy telefonicznej z nami we wtorek, 25 września.

- A czy ma to jakieś znaczenie, jacy będą kontrkandydaci? - zapytaliśmy.

- Tak. Ma znaczenie. Nie będę dyskutować. Dyktujecie warunki, a więc pozamiatane. Szkoda mi na to czasu - odparł w odpowiedzi wójt Bernard Grucza.

Z kolei w przesłanym w poniedziałek mailu odmówił wzięcia udziału w debacie z uwagi na natłok obowiązków.

- Uprzejmie informuję, że obecny nadmiar obowiązków służbowych związanych z realizacją inwestycji gminnych nie pozwala mi na udział w debacie kandydatów na wójta Gminy Sulęczyno. Jeszcze raz serdecznie dziękuję za zaproszenie do wzięcia udziału w debacie - poinformował Bernard Grucza.

Trzeci z kandydatów Krzysztof Kruszyński, po początkowej akceptacji udziału w debacie, odmówił uczestnictwa motywując to tym, że według niego 90 sekund na udzielenie odpowiedzi na pytanie od kontrkandydata to zbyt mało czasu na wytłumaczenie.

Dodał też, że przeprowadził rozmowę z czwartym kandydatem - Tadeuszem Marszkiem, który również z tego samego powodu nie weźmie udziału w debacie. Kandydat PiSu z kolei ani razu nie odebrał od nas telefonu.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Do wyborcy - niezalogowany 2018-10-17 12:46:47

    Szkoda że nie zostałes do końca były pytania na które Pan Kruszyński odpowiedział ,jeżeli mamy się szanować wzajemnie to przychodzmy na czas i zostawajmy do konca. Osądzać łatwo ale zadać pytanie ,to juz nie ma odwagi ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ws - niezalogowany 2018-10-16 22:05:41

    Szanujmy siebie nawzajem

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wyborca - niezalogowany 2018-10-15 22:15:33

    Dziś na zebraniu w Morence Pan Kruszyński pokazał że ma wszystkich w poważaniu opowiedział swoje, a jak był czas na pytania to włączył muzykę, nie potrafi odpowiedzieć na pytania przy ok 15 osobach a chce reprezetowac gminę? Ma mieszkańców za głupich.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości